W weekend opublikowaliśmy fragmenty protokołu kontroli o podsłuchach
CBŚ w latach 2006-07. Biuro w kwietniu i maju 2007 r. podsłuchiwało dziennikarza "Gazety" Wojciecha Czuchnowskiego. Podsłuch włączono na dzień przed śmiercią posłanki
SLD Barbary Blidy w związku z operacyjnym rozpracowaniem krypt. "Cele" - rzekomym zagrożeniem zamachem na życie ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Przez 17 dni
policja podsłuchiwała rozmowy dziennikarza w sprawie Blidy - z politykami, informatorami, redakcją. Wiedziała, że telefon należał do dziennikarza, ale wniosek o podsłuch złożyła na NN, czyli nieznaną osobę.
Śledztwo o podsłuchiwanie Czuchnowskiego, ale też innych dziennikarzy, za rządów
PiS prowadziła prokuratura w Zielonej Górze. Umorzyła je, nie znajdując naruszenia prawa. Zasadność tej decyzji - jak informowaliśmy - zbada też Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu. Red. Czuchnowski - jako pokrzywdzony - chce umorzenie zaskarżyć do sądu.