http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wybory w Holandii

tobi
2010-06-09, ostatnia aktualizacja 2010-06-10 02:04

Prawicowa Partia Ludowa (VVD) zremisowała w środę z lewicową Partią Pracy w holenderskich wyborach parlamentarnych - wynika z sondaży przeprowadzonych pod lokalami wyborczymi. Premierem będzie chyba Mark Rutte z VVD, ale czeka go trudne montowanie koalicji.

Mark Rutte
Fot. Peter Dejong AP
Mark Rutte
Faworyt wyborów - liberalna Partia Ludowa (VVD), która uchodzi w Holandii za główną siłę umiarkowanej prawicy - zdobył wczoraj najprawdopodobniej 31 mandatów w 150-osobowym parlamencie. Jego lewicowa rywalka - Partia Pracy byłego burmistrza Amsterdamu Joba Cohena - zdołała wbrew przedwyborczym sondażom dogonić liberałów i najpewniej będzie miała tyle samo miejsc w parlamencie.

Niezbyt wyrazisty wynik wyborów skazuje Holendrów na żmudne klejenie koalicji rządowej, którym zajmie się najpewniej przywódca VVD Mark Rutte. Może spróbować skonstruować centrową "wielką koalicję" wspólnie z lewicowcami bądź ciułać głosy poselskie z kilku partii na holenderskiej prawicy. Niemal na pewno zaprosi do tworzenia rządu chadecję odchodzącego premiera Jana Petera Balkenendego (21 mandatów) i niewykluczone, że - aby zbliżyć się do parlamentarnej większości - będzie musiał szukać poparcia antyislamskiej Partii na rzecz Wolności Geerta Wildersa (22 mandaty).

Wilders, który przed kilku laty zasłynął porównywaniem Koranu do "Mein Kampf", złagodził w ostatnich dniach kampanii swą antyimigrancką retorykę, aby - jak spekulują holenderscy publicyści - ułatwić sobie wejście do rządu. Centroprawicowa koalicja mogłaby wykuć kompromis w sprawie potężnej imigracji, która niepokoi wielu Holendrów. Zamiast zamykać granice dla przybyszów (czego chce Wilders), przymknąć je dla imigrantów bez kwalifikacji zawodowych, zamiast odcinać cudzoziemców od pomocy socjalnej, ograniczyć ją do kręgu ludzi, którzy przepracowali określony czas w Holandii.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':