http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Agitacja, której TVP nie widzi

Agnieszka Kublik
2010-06-09, ostatnia aktualizacja 2010-06-09 15:00

Stanisław Janecki napisał, dlaczego wygrać powinien prezes PiS". Zarząd TVP jednak broni szefa publicystyki telewizyjnej "Jedynki"

Stanisław Janecki, były redaktor naczelny tygodnika
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Stanisław Janecki, były redaktor naczelny tygodnika "Wprost"

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



W kodeksie etyki jest zapisane, że "dziennikarz nie może wspierać wyborczych kampanii parlamentarnych, prezydenckich lub samorządowych" ani nie może "prowadzić agitacji na rzecz partii politycznych i innych organizacji o charakterze politycznym, uprawiać propagandy politycznej ani publicznie manifestować własnych preferencji politycznych lub ideologicznych".

A to właśnie zrobił Janecki w komentarzu opublikowanym wczoraj przez "Fakt" pod wszystko mówiącym tytułem: "Kaczyński to po prostu mąż stanu".

Janecki do TVP 1 (która po podziale władzy w telewizji między PiS a SLD przypadła prawicy) przyszedł w połowie maja. Jego nominacja była pierwszą personalną decyzją nowego szefa "Jedynki" Witolda Gadowskiego. Na Woronicza przyjście tej dwójki komentowano jako zgodę zarządu TVP na jeszcze mocniejsze zaangażowanie "Jedynki" w kampanię Kaczyńskiego.

Janecki jest też współpracownikiem Programu 3 Polskiego Radia (prowadzi program publicystyczny), który także przypadł PiS. Zarząd w specjalnej uchwale zakazał pracownikom i współpracownikom agitacji na rzecz któregokolwiek kandydata.

Angażowania się w kampanie wyborcze zakazują także uchwały KRRiT ("Członkowie kierownictw mediów publicznych nie mogą angażować się po stronie jakiegokolwiek kandydata" i "Nadawcy publiczni powinni zadbać o to, aby dziennikarze i inni pracownicy spółek publicznej radiofonii i telewizji nie uczestniczyli w prowadzeniu kampanii wyborczej w jakiejkolwiek formie").

Co na wyborczą agitkę Janeckiego władze TVP? Bronią dyrektora: „Tekst Stanisława Janeckiego w żadnej mierze nie może być uznany za przykład przytoczonych przez Panią pojęć [z kodeksu etyki TVP]: » agitacja na rzecz partii politycznych «, » propaganda polityczna «czy » manifestowanie własnych preferencji politycznych lub ideologicznych «. Tekst jest utrzymany w konwencji felietonu, nie stanowi osobnej całości, lecz wyłącznie dopełnienie felietonu publikowanego na tej samej stronie, poświęconego powodom, dla których wybory prezydenckie może wygrać Bronisław Komorowski. Zarzut » agitacji «jest tu zatem całkowicie nieuzasadniony”.

Janeckiego broni też rzecznik radia, twierdzi, że Janecki nie pisał komentarza w imieniu radia.

Janecki nie odpowiedział na naszą prośbę o komentarz.

Wcześniej na rzecz Jarosława Kaczyńskiego na wiecu wyborczym "Gazety Polskiej" agitował szef radiowej "Trójki" Jacek Sobala. Zarząd publicznego radia i szef KRRiT tłumaczyli, że robił to "prywatnie". Ale potem skrytykował za to Sobalę SDP i Sobala stracił dyrektorski fotel.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 304 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    95 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':