http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Episkopat i cisza wyborcza

Katarzyna Wiśniewska
2010-06-08, ostatnia aktualizacja 2010-06-07 20:45

Dzień I tury wyborów prezydenckich to jednocześnie ostatni dzień zebrania Episkopatu na Warmii. Tego biskupi nie przewidzieli. Co napiszą w komunikacie?

Biskupi uchwalili nowe prawo, które daje możliwość rozdawania komunii świętej kobietom świeckim
Fot. Krzysztof Miller / AG
Biskupi uchwalili nowe prawo, które daje możliwość rozdawania komunii świętej...
ZOBACZ TAKŻE
To już niemal tradycja, że przed wyborami biskupi mniej lub bardziej bezpośrednio sugerują, czym katolicy powinni kierować się, głosując.

W 1995 r. przestrzegali "przed wyborem na najwyższe stanowiska w Ojczyźnie takich ludzi, którzy w okresie państwa totalitarnego uczestniczyli w sprawowaniu władzy na najwyższym szczeblu partyjno-rządowym", co odczytano jako krytykę kandydata SLD na prezydenta, Aleksandra Kwaśniewskiego. Dziesięć lat później - w 2005 r. przed wyborami parlamentarnymi - ogłosili: "Wybieramy kandydatów, którzy bronią świętości rodziny i małżeństwa jako trwałego związku kobiety i mężczyzny".

Także rok temu, kiedy wybieraliśmy europarlamentarzystów, Episkopat prosił wszystkich wiernych, "by w tych wyborach wskazywali osoby w pełni reprezentujące stanowisko Kościoła katolickiego w sprawach etycznych oraz społecznych".

Tym razem z komunikatem przed I turą wyborów 20 czerwca Episkopat może mieć kłopot, bo zebranie plenarne KEP zaplanowane jest od 18 do 20 czerwca, a 24 godziny przed wyborami - dokładnie w czasie obrad - zaczyna się cisza wyborcza. - Celem ciszy jest danie wyborcy czasu do namysłu, by mógł w spokoju podjąć właściwą decyzję. Zakazane są m.in. wszelkie działania agitacyjne komitetów wyborczych i innych osób. Nie można np. zwoływać zgromadzeń, manifestacji, wygłaszać przemówień wyborczych czy rozdawać ulotek - mówi "Gazecie" Andrzej Mączyński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, członek Państwowej Komisji Wyborczej.

Czy biskupi mogliby sobie pozwolić na podobną "zachętę", jak w przytoczonych wyżej przykładach? - Gdyby taka wypowiedź padła w dniu ciszy wyborczej, niezależnie od kogo, by pochodziła, uznałbym, że narusza to ciszę wyborczą - tłumaczy sędzia Mączyński. - Agitacja to nie tylko bezpośrednia zachęta - głosuj na kandydata XY - ale też wskazywanie cech kandydata, które uważamy za dobre, tym bardziej że po zestawie cech zwykle można łatwo rozpoznać, o którego kandydata chodzi - dodaje.

Biskupi nie wiedzą jeszcze, jak rozwiązać tę zbieżność dat. W 2005 r. także obradowali tuż przed wyborami do Sejmu i Senatu, zebranie zakończyło się dzień przed wyborami. Episkopat musiał wtedy nieco przyspieszyć wydanie komunikatu, żeby nie łamać ciszy (to wtedy napisali o wybieraniu tych, "co bronią świętości rodziny i małżeństwa jako trwałego związku kobiety i mężczyzny").

Wiadomo, że zebranie czerwcowe odbędzie się w planowanym terminie. Jeśli biskupi chcą przekonywać katolików, by głosowali na ludzi respektujących naukę Kościoła, muszą to zrobić w pierwszy dzień obrad 18 czerwca. Ale wtedy o komunikatach nikt jeszcze nie myśli. Episkopat mógłby też wydać oświadczenie wcześniej, przed zebraniem. Wczoraj, gdy rozmawialiśmy z rzecznikiem Episkopatu, na to się nie zanosiło. - Dotąd nie słyszałem o planach dokumentu na temat wyborów przed zebraniem plenarnym. Zebranie rozpoczyna się w piątek, kiedy jeszcze cisza wyborcza nie obowiązuje; co więc wydarzy się w pierwszy dzień zebrania, zobaczymy - mówi rzecznik Konferencji Episkopatu ks. Józef Kloch.

Zdaniem sędziego Mączyńskiego biskupi bez obaw, że złamią przepisy w czasie ciszy (19 czerwca) lub wyborów (20 czerwca), mogą zaapelować jedynie o sam udział w wyborach. - W demokracji jest pożądane, żeby frekwencja była jak najwyższa, apel o udział w wyborach w moim odczuciu jest dopuszczalny także w dniu ciszy. Sytuacja zmienia się przy referendum, gdzie frekwencja jest warunkiem jego ważności - zapewnia.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':