http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Do więzienia za nagie zdjęcia w sieci

Wioletta Gnacikowska
2010-06-08, ostatnia aktualizacja 2010-06-08 15:43

Nawet na pięć lat będzie można trafić do więzienia za wrzucenie do internetu zdjęcia rozebranej osoby, która nie wyraziła na to zgody lub za zamieszczenie w internecie filmiku pornograficznego. Dziś wchodzą w życie zmiany w kodeksie karnym.


AP
W 2008 r. opisaliśmy w "Gazecie" historię 24-letniej Karoliny. Chłopak sfilmował ją ukrytą kamerą, gdy uprawiali seks. Kiedy dziewczyna go porzuciła, z zemsty zamieścił film w internecie, rozsyłał film e-mailem do jej kolegów ze studiów, rodziny. Rujnował jej życie przez dwa lata. Wreszcie Karolina poszła do adwokata. Mecenas Piotr Paduszyński ze zdziwieniem stwierdził, że w myśl polskiego prawa chłopak nie popełnił przestępstwa, nagrywając seks z nieświadomą tego faktu partnerką, i nie można go ścigać. Jeśli chodzi o produkowanie i rozpowszechnianie pornografii, chronione były tylko osoby do 15. roku życia. - Prawo nie nadąża za rewolucją internetową. Nie przewiduje, że istnieją portale, w których każdy może zamieścić upokarzający kogoś film bez konsekwencji - alarmował mecenas i zwrócił się do polityków o uzupełnienie tej luki w prawie.

Osób, które przeżywają podobne dramaty jest coraz więcej. Niektóre sprawy mają tragiczny finał, jak historia gimnazjalistki z Gdańska, którą koledzy z klasy rozebrali, nagrywali "komórką" i zapowiedzieli, że zamieszczą film w sieci. Dziewczynka popełniła samobójstwo.

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało zmiany w prawie przeciwko przestępstwom popełnianym przy pomocy internetu. Nowelizację prawa w tym zakresie podpisał w listopadzie prezydent Lech Kaczyński, a dziś wejdzie w życie. Nowością jest m.in. art. 191a kodeksu karnego: "Kto utrwala lub rozpowszechnia wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

- Nie może być przyzwolenia dla niszczenia ludzi - mówi Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości. - Takie doświadczenie może być najbardziej dramatycznym przeżyciem dla osoby, której to dotyczy. Najdobitniejszym przykładem było podjęcie próby samobójczej przez gimnazjalistkę z Gdańska. Nie mam wątpliwości, że ten przepis odniesie prewencyjny skutek. - Kiedy zapadnie parę wyroków skazujących, ludzie zaczną sobie zdawać sprawę, że pakują się w ten przepis, kiedy dostaną głupiego biurowego e-maila z nagą osobą i prześlą go dalej - mówi mecenas Paduszyński.



Nowe przepisy

Dziś wchodzi w życie tzw. duża nowelizacja kodeksów z cały pakietem zmian w prawie, m.in.: zaostrzona zostaje odpowiedzialność karna za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej popełniane wobec osób poniżej 15. roku życia (gwałt pedofilski) lub członków najbliższej rodziny (gwałt kazirodczy) - kara do trzech lat więzienia; doprecyzowane są przepisy o kierowaniu pedofilów przez sąd na przymusowe leczenie, obejmujące m.in. tzw. chemiczną kastrację.

Będą nowe przestępstwa: publicznego propagowania lub pochwalania zachowań o charakterze pedofilskim - kara od grzywny do lat 2 więzienia oraz nawiązywania podstępem przez internet kontaktu z osobą poniżej 15. roku życia w celu pedofilskim - kara do trzech lat więzienia.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':