W 2008 r.
opisaliśmy w "Gazecie" historię 24-letniej Karoliny. Chłopak sfilmował ją ukrytą kamerą, gdy uprawiali seks. Kiedy dziewczyna go porzuciła, z zemsty zamieścił film w internecie, rozsyłał film e-mailem do jej kolegów ze studiów, rodziny. Rujnował jej życie przez dwa lata. Wreszcie Karolina poszła do adwokata. Mecenas Piotr Paduszyński ze zdziwieniem stwierdził, że w myśl polskiego prawa chłopak nie popełnił przestępstwa, nagrywając seks z nieświadomą tego faktu partnerką, i nie można go ścigać. Jeśli chodzi o produkowanie i rozpowszechnianie pornografii, chronione były tylko osoby do 15. roku życia. - Prawo nie nadąża za rewolucją internetową. Nie przewiduje, że istnieją portale, w których każdy może zamieścić upokarzający kogoś film bez konsekwencji - alarmował mecenas i zwrócił się do polityków o uzupełnienie tej luki w prawie.
Osób, które przeżywają podobne dramaty jest coraz więcej. Niektóre sprawy mają tragiczny finał, jak historia gimnazjalistki z Gdańska, którą koledzy z klasy rozebrali, nagrywali "komórką" i zapowiedzieli, że zamieszczą film w sieci. Dziewczynka popełniła samobójstwo.
Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało zmiany w prawie przeciwko przestępstwom popełnianym przy pomocy internetu. Nowelizację prawa w tym zakresie podpisał w listopadzie prezydent
Lech Kaczyński, a dziś wejdzie w życie. Nowością jest m.in. art. 191a kodeksu karnego: "Kto utrwala lub rozpowszechnia wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".
- Nie może być przyzwolenia dla niszczenia ludzi - mówi Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości. - Takie doświadczenie może być najbardziej dramatycznym przeżyciem dla osoby, której to dotyczy. Najdobitniejszym przykładem było podjęcie próby samobójczej przez gimnazjalistkę z Gdańska. Nie mam wątpliwości, że ten przepis odniesie prewencyjny skutek. - Kiedy zapadnie parę wyroków skazujących, ludzie zaczną sobie zdawać sprawę, że pakują się w ten przepis, kiedy dostaną głupiego biurowego e-maila z nagą osobą i prześlą go dalej - mówi mecenas Paduszyński.
Nowe przepisy Dziś wchodzi w życie tzw. duża nowelizacja kodeksów z cały pakietem zmian w prawie, m.in.: zaostrzona zostaje odpowiedzialność karna za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej popełniane wobec osób poniżej 15. roku życia (gwałt pedofilski) lub członków najbliższej rodziny (gwałt kazirodczy) - kara do trzech lat więzienia; doprecyzowane są przepisy o kierowaniu pedofilów przez sąd na przymusowe leczenie, obejmujące m.in. tzw. chemiczną kastrację.
Będą nowe przestępstwa: publicznego propagowania lub pochwalania zachowań o charakterze pedofilskim - kara od grzywny do lat 2 więzienia oraz nawiązywania podstępem przez internet kontaktu z osobą poniżej 15. roku życia w celu pedofilskim - kara do trzech lat więzienia.