http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komorowski się boi? Kaczyński nie lepszy!

Dominika Wielowieyska
2010-06-07, ostatnia aktualizacja 2010-06-07 16:46

Debata w telewizyjnej Jedynce to dla kandydata PO nie lada wyzwanie. Ale śmieszy szefowa sztabu Jarosława Jaczyńskiego Joanna Kluzik-Rostkowska, która zachęca Bronisława Komorowskiego do występu w TVP słowami: "Odwagi, panie marszałku". Sam Kaczyński przecież w tej kampanii odwagą nie grzeszy. Urządza debaty, ale tylko ze swoimi zwolennikami np. z prof. Jadwigą Staniszkis...

Dominika Wielowieyska
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Dominika Wielowieyska
Telewizja publiczna chce zorganizować 13 czerwca debatę prezydencką z udziałem czterech głównych kandydatów: Bronisława Komorowskiego (PO), Jarosława Kaczyńskiego (PiS), Grzegorza Napieralskiego (SLD) i Waldemara Pawlaka (PSL). Wszyscy, oprócz Komorowskiego, chcą wziąć w niej udział. Szef sztabu Komorowskiego Sławomir Nowak stwierdził, że koncepcja debaty czterech kandydatów jest niedemokratyczna i niepełna. Dodał, że kandydat PO chce debaty "jeden na jeden" z Jarosławem Kaczyńskim, albo do debaty ze wszystkimi kandydatami. Czy Komorowski podjął słuszną decyzję?

Z jednej strony telewizyjna Jedynka słynie z sympatii propisowskiej, kandydat PO może się więc spodziewać wszystkiego najgorszego. A przy takim zestawie uczestników debaty będzie to gra do jednej bramki: atakowanie PO i faworyta rankingów. Ryzyko jest tym większe, że Komorowski znany jest z różnych wpadek i niezbyt trafionych wypowiedzi. W takim starciu wszystkie te słabości mogą ujawnić się ze zdwojoną siłą.

Z drugiej strony nieobecność Komorowskiego może być uznana za rejteradę. Kandydat na prezydenta musi stawić czoła konkurentom. Jeśli nie będzie tego w stanie zrobić, wówczas wyborcy będą zastanawiać się, czy jest w stanie podołać obowiązkom głowy państwa. Wniosek: mimo olbrzymiego ryzyka nieobecność w czasie tej debaty będzie błędem.

Śmieszy mnie jednak szefowa sztabu Jarosława Kaczyńskiego Joanna Kluzik-Rostkowska, która zachęca Komorowskiego do występu w TVP słowami: "Odwagi, panie marszałku". Kaczyński sam odwagą nie grzeszy. Nie występuje w mediach, które są krytyczne wobec jego politycznych dokonań. Urządza debaty, ale tylko ze swoimi zwolennikami np. z prof. Jadwigą Staniszkis. A starcie z kontrkandydatami chce odbyć w telewizyjnej Jedynce, która jest tubą propagandową PiS. Niech więc pani Joanna także do swojego kandydata zawoła: "Odwagi, panie prezesie".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 70 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    81 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':