http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jacek Kuroń idolem gimnazjalistów

Magdalena Warchala, Katowice
2010-06-05, ostatnia aktualizacja 2010-06-04 20:23

- Szkolne lata to czas, kiedy powinniście dużo czytać o świecie i nawiązywać przyjaźnie ze wspaniałymi ludźmi, z którymi później będziecie mogli ten świat zmieniać - mówiła Danuta Kuroń do uczniów Gimnazjum nr 3 w Żorach, które wczoraj przyjęło imię jej męża Jacka.

Jacek Kuroń
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Jacek Kuroń
1938 r., Teatr Wielki, spektakl "O dwóch takich, co ukradli księżyc". Na scenie czarnoksiężnik próbuje wrzucić Jacka i Placka do worka. Czteroletni chłopiec podrywa się z widowni i pędzi na pomoc bliźniakom. Całe późniejsze życie Jacek Kuroń będzie właśnie taki - odważny i oferujący pomoc potrzebującym.

Podczas wczorajszej uroczystości zasłużonego opozycjonistę, działacza społecznego, a już w wolnej Polsce - ministra pracy i polityki socjalnej - wspominała żona i przyjaciele: redaktor naczelny "Gazety" Adam Michnik, reżyser Kazimierz Kutz oraz redaktor naczelna "Zeszytów Literackich" Barbara Toruńczyk.

- Kiedy ludzie pytali ks. Tischnera, który był z Jackiem blisko, czy ten Kuroń jest aby wierzący, ks. Tischner odpowiadał: "Nieważne, czy Jacek wierzy w Boga, ważne, że Bóg wierzy w Jacka" - mówił Michnik.

Toruńczyk, autorka dedykowanej Kuroniowi "Opowieści o pokoleniu kontestatorów 1968. Kim byliśmy, kim jesteśmy, skąd i dokąd zdążamy", dodała, że Kuroń miał dar zjednywania sobie ludzi, a przyjaciołom był niezwykle oddany.

- Dlaczego zabiegaliśmy, by to właśnie Jacek Kuroń został patronem naszej szkoły? Bo to człowiek wielki, ale nieustannie pochylający się nad drugim człowiekiem, uczący całym swoim życiem sztuki wybaczania - mówiła Krystyna Ostrowska, dyrektorka Gimnazjum nr 3.

Kutz zwrócił się do młodzieży: - Dziewczynki, chłopcy, wałkonie, leniuchy! Zechciejcie brać przykład z takiego patrona.

Pierwszoklasistka Ada Kudziejko zapewniała, że Kuroń może stać się idolem jej pokolenia: - Nie poddał się i nie wyrzekł swoich ideałów nawet, gdy trafił do więzienia. To imponuje.

Uroczystości towarzyszyło odsłonięcie w holu szkoły tablicy pamiątkowej z dewizą Kuronia: "Żyć po ludzku to kochać i tworzyć", wspomnieniowa wystawa oraz msza ekumeniczna. Zaproszenia do honorowego komitetu organizacyjnego uroczystości przyjęli m.in. pierwszy prezydent Republiki Czeskiej Vaclav Havel, pierwszy premier RP Tadeusz Mazowiecki, reżyser Andrzej Wajda i publicysta Jacek Żakowski.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 15 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':