W świąteczny czwartek w kościołach nie zabrakło aluzji do zbliżających się wyborów prezydenckich. Mówił o nich przewodniczący Konferencji Episkopatu abp Józef Michalik. Na procesji idącej ulicami Przemyśla stwierdził, że "nie wolno akceptować na najbliższe lata drogi, która byłaby drogą nieuczciwości, drogą kręcenia w prawach moralnych". Co więc robić? - Nie zamierzam wymieniać żadnego nazwiska ani żadnej partii, ale domagam się od rodaków, żeby w tych i wszystkich wyborach nie tylko głosowali, ale wybierali grupę i człowieka kierującego się sumieniem - tłumaczył. Uściślił, że Polska nie rozwinie się bez "przywódców, którzy potrafią bronić praw natury, prawa Bożego, prawa narodu do własnej historii".
Według szefa polskiego Episkopatu właśnie "trwa walka o wyeliminowanie prawa Boga do obecności w świecie". Potępił metodę zapłodnienia in vitro: - Dzisiaj będą manipulacje w probówce, a jutro manipulacje krzyżówek ze zwierzętami i jeszcze inne.
Boże Ciało - uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa - to jedno z najważniejszych świąt w Kościele katolickim. W Polsce obchodzi się je od XIV wieku.
W stolicy kilka tysięcy warszawiaków, w tym parlamentarzyści i samorządowcy, szło w głównej procesji spod bazyliki Świętego Krzyża. Abp
Kazimierz Nycz mówił do polityków: - Prześcigajcie się w tworzeniu programów dla ojczyzny i dla rozwiązywania jej trudnych problemów. Nie tylko na czas kampanii, ale w systematycznej trosce o polskie sprawy. W imię wierności tym, którzy zginęli pod Smoleńskiem, i tym, co ucierpieli w powodzi. W imię wierności nowemu błogosławionemu ks. Jerzemu Popiełuszce.
To nawiązanie do zaplanowanej na niedzielę
beatyfikacji ks. Popiełuszki. Warszawski metropolita dodał, że wyniesienie na ołtarze kapłana, „który nawoływał do jedności”, byłoby „jakimś egzystencjalnym zgrzytem, gdyby jej uczestnicy nie podjęli troski o Polskę, bez podziału na »my « i »wy «, na Polskę prawdziwą i inną”.
Z kolei arcybiskup lubelski
Józef Życiński podkreślał, że "treści i przesłania błogosławionego ks. Jerzego nie może dla siebie zawłaszczyć żadna grupa. On był dla wszystkich".
Kard.
Stanisław Dziwisz na procesji, która przeszła z Wawelu na krakowski Rynek, nie mówił wprost o polityce. Ale apelował: - Chcemy budować Polskę solidarną, zwłaszcza pamiętać zawsze o tych, którzy w naszej polskiej wspólnocie są mniej uprzywilejowani. Chcemy pamiętać o rodzinach dotkniętych klęską powodzi, chcemy pamiętać o rodzinach wielodzietnych i ubogich, o chorych i cierpiących. Chcemy pamiętać o bezbronnych - czyli o poczętym życiu.
W Bielsku-Białej bp Tadeusz Rakoczy ubolewał nad brakiem szacunku dla księży: - W naszej ojczyźnie często i zbyt łatwo się ich ośmiesza, wyszydza, poniewiera ich dobrym imieniem, posądza i oskarża. Choć wszyscy mówią o potrzebie tolerancji, to jednak kapłani nie mogą na nią liczyć.
A prymas senior abp Henryk Muszyński przestrzegał w Gnieźnie: - Gdy porzuca się Boga, świat staje się nieludzki. Depcze się człowieka u początku i kresu jego życia, w momentach, w których jest najsłabszy i najbardziej potrzebuje ludzkiej i Bożej pomocy.