http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Awantura o stenogramy z kokpitu

Renata Grochal, Wojciech Szacki
2010-06-02, ostatnia aktualizacja 2010-06-01 20:57

Jarosław Kaczyński nie przyszedł na posiedzenie RBN w sprawie ujawnienia stenogramów rozmów pilotów prezydenckiego Tu-154. - To niepotrzebna demonstracja - mówi Grzegorz Schetyna (PO). - Platforma odgrzewa Smoleńsk - mówi Adam Bielan (PiS).

W Belwederze zebrała się Rada Bezpieczeństwa
Narodowego. Na zdjęciu od lewej: szef BBN Stanisław Koziej
i marszałek Sejmu Bronisław Komorowski po posiedzeniu
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
W Belwederze zebrała się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Na zdjęciu od lewej...
Jarosław Kaczyński zwołał konferencję prasową. Na zdjęciu
z mecenasem Rafałem Rogalskim, pełnomocnikiem rodzin
części ofiar katastrofy pod Smoleńskiem
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński zwołał konferencję prasową. Na zdjęciu z mecenasem Rafałem...
Wczoraj rano niespodziewanie okazało się, że rząd ujawni stenogramy nagrań z czarnych skrzynek prezydenckiego samolotu.

Stenogramy przywiózł z Moskwy w poniedziałek wieczorem szef MSWiA Jerzy Miller. Po wylądowaniu w Warszawie jeszcze późnym wieczorem w poniedziałek spotkał się z premierem.

Na tym spotkaniu uzgodniono, że stenogram zostanie ujawniony we wtorek po zwołanym w trybie nagłym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jeszcze w poniedziałek w programie Tomasza Lisa Donald Tusk zapowiadał, że Rada zbierze się w piątek.

- Odłożyliśmy decyzję do rozmowy z ministrem Millerem, bo nie wiedzieliśmy, co przywiezie z Moskwy. Kiedy okazało się, że oprócz kopii zapisów z czarnych skrzynek są też stenogramy, zdecydowaliśmy, że trzeba je jak najszybciej ujawnić - tłumaczy rzecznik rządu Paweł Graś.

Inny rozmówca z otoczenia premiera dodaje: - Chcieliśmy uniknąć spekulacji "dostali zapisy czarnych skrzynek i coś przy nich majstrują".

Informację o wtorkowym posiedzeniu członkowie RBN dostali w nocy. Komorowski już wcześniej zapowiadał, że zanim zapis czarnych skrzynek pozna opinia publiczna, będą mogli zapoznać się z nim członkowie Rady, czyli m.in. szefowie najważniejszych partii.

PiS był kompletnie zaskoczony.

Gdy sztab Jarosława Kaczyńskiego zaprosił na jego konferencję na 11.45 w siedzibie partii, było jasne, że prezes PiS nie wybiera się na posiedzenie RBN o 12.

I rzeczywiście. - Ja w tym przedsięwzięciu uczestniczyć nie będę. Nie chcę mieć żadnych przywilejów, jeśli chodzi o zapoznawanie się z materiałami z czarnych skrzynek. Na pierwszym miejscu powinny być rodziny i ich pełnomocnicy - oświadczył Kaczyński.

Na posiedzenie RBN wysłał pełnomocnika, mec. Rafała Rogalskiego. - Oczekuję, że p.o. prezydenta Bronisław Komorowski uchyli drzwi Belwederu Rogalskiemu - zaznaczył Kaczyński. Szef PiS powtórzył, że śledztwo w sprawie katastrofy powinni prowadzić Polacy. - Śledztwo nie może być kopią śledztwa moskiewskiego. Mamy własne procedury, własne instytucje - podkreślił.

Z siedziby PiS Rogalski przyjechał do Belwederu samochodem Kaczyńskiego, dzięki czemu podjechał pod same drzwi, ale nie został wpuszczony na posiedzenie Rady. Później skarżył się na to na konferencji prasowej. Konstytucjonaliści, w tym prof. Piotr Winczorek, przypominali jednak, że Kaczyński nie miał prawa wysyłać nikogo na posiedzenie.

Za ujawnienie stenogramów politycy PiS natychmiast zaczęli krytykować rząd. - Opublikowanie stenogramów nie rozwiało żadnych wątpliwości, a to, że rodziny ofiar dowiadują się z internetu o tych ostatnich chwilach, też może budzić olbrzymie wątpliwości - powiedział dziennikarzom Mariusz Błaszczak, rzecznik klubu PiS.

Podkreślił, że rodziny ofiar, w szczególności pilotów, powinny wcześniej zapoznać się z treścią stenogramów.

Zdaniem Błaszczaka opublikowanie stenogramów, gdy nieznane są zeznania kontrolerów lotów w Smoleńsku, nie daje pełnej wiedzy o przyczynach katastrofy.

- Stenogramy powinny być przekazane rodzinom, ekspertom albo od razu upublicznione. Nie widzimy żadnego powodu, by zajmowała się nimi RBN, skoro i tak miały być ujawnione. No, chyba że Donald Tusk chciał rozmyć odpowiedzialność. A powinna ona spoczywać w pełni na rządzie - mówi "Gazecie" Adam Bielan ze sztabu Kaczyńskiego.

I dodaje: - Stenogramy o niczym nie przesądzają, obalają tylko tezę, że piloci byli poddani naciskom. Aż do końca zachowali spokój, nie widać, żeby czuli jakąkolwiek presję.

- Powódź przykryła katastrofę, a teraz Platforma z niewiadomych powodów znów odgrzewa Smoleńsk - uważa Bielan.

- To niepotrzebna demonstracja - mówił o zachowaniu PiS i mecenasa Rogalskiego szef klubu PO Grzegorz Schetyna. - Widać, że ktoś próbuje tu robić politykę.

- Kaczyński przestraszył się tego, co może być w czarnych skrzynkach. Próbował zasłaniać się rodzinami ofiar katastrofy, żeby dalej grać na emocjach. Nie mogliśmy się temu poddać - dodaje inny polityk z władz Platformy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 23 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    52 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':