http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

To mogła być fatalna pomyłka

rozmawiał Wacław Radziwinowicz
2010-06-02, ostatnia aktualizacja 2010-06-02 10:22

Miejsce katastrofy pod Smoleńskiem
Miejsce katastrofy pod Smoleńskiem
Fot. Mikhail Metzel ASSOCIATED PRESS

Rozmowa z Magomedem Tałbojewem, jednym z najbardziej znanych i doświadczonych rosyjskich pilotów oblatywaczy

Przeczytaj też opinię naczelnego "Przeglądu Lotniczego"



Wacław Radziwinowicz: Jak interpretuje pan stenogramy rozmów załogi prezydenckiego Tu-154M?

Magomed Tałbojew: Wynika z nich niezbicie, że piloci do ostatnich sekund byli pewni, że wszystko jest w porządku. Najwyraźniej wydawało im się, że podchodząc do lądowania, są wyżej o 150-160 m, niż byli realnie.

Dlaczego ignorowali ostrzeżenia systemu TAWS krzyczącego na nich, że ziemia jest zbyt blisko?

- Mieli powody, by je ignorować. Lotniska Siewiernyj w Smoleńsku nie ma w tym systemie i ono dla urządzenia ostrzegającego przed zbyt niskim pułapem jest nie miejscem do lądowania, lecz zwykłym polem. TAWS krzyczałby więc nawet wtedy, gdyby wszystko było w porządku. Nie powinni jednak byli ignorować ostrzeżeń dyspozytorów.

Dlaczego to zrobili?

- Moje doświadczenie podpowiada, że wytłumaczenie może być tylko jedno. Oni na wysokościomierzu barycznym nieprawidłowo ustawili ciśnienie atmosferyczne panujące na pasie startowym w Smoleńsku. Może omyłkowo nanieśli tam ciśnienie w Warszawie. Takich przypadków było mnóstwo. Bardzo wiele samolotów rozbiło się z takiego głupiego powodu. I wcale nie musimy być zdani na zgadywanie. Przecież w dyspozycji Polaków są też zapisy pracy urządzeń pokładowych. One odnotowały, jakie ciśnienie na wysokościomierzu zaznaczyli wasi piloci. Wystarczy to odczytać i albo potwierdzicie, albo wykluczycie tę przyczynę. Potem jednak trzeba będzie odpowiedzieć na pytanie, co mogło się stać przyczyną tak banalnej i tak fatalnej pomyłki.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    33 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':