http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szczyt Rosja - UE przyniósł niewiele

Wacław Radziwinowicz, Moskwa
2010-06-02, ostatnia aktualizacja 2010-06-01 19:12

Prezydent Dmitrij Miedwiediew (z prawej) podczas spotkania z premierem Władimirem Putinem (drugi od prawej)
Prezydent Dmitrij Miedwiediew (z prawej) podczas spotkania z premierem Władimirem Putinem (drugi od prawej)
Fot. RIA NOVOSTI REUTERS

25. szczyt Rosja - UE przyniósł niewiele. Nie ma postępu w kwestii zniesienia wiz, na czym bardzo zależy Moskwie. Plan udziału UE w modernizacji Rosji jest wciąż ogólnikowy.

Jose Manuel Barosso, przewodniczący Komisji Europejskiej
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Jose Manuel Barosso, przewodniczący Komisji Europejskiej
W Rostowie nad Donem udało się podpisać porozumienie o ochronie informacji niejawnych, co zdaniem prezydenta Dmitrija Miedwiediewa będzie sprzyjać ściślejszej współpracy Rosji i UE w sferze bezpieczeństwa.

Rosjanie liczyli na to, że padnie choćby niezbyt konkretna obietnica zniesienia wiz. Władimir Czyżow, ambasador Rosji przy Unii, już ponad rok temu zaproponował opracowania "mapy drogowej" z zapisem, jakie warunki i kiedy Moskwa musi spełnić, aby Europa zniosła wizy. Ta inicjatywa poszła w zapomnienie, a w Rostowie Miedwiediew przekazał tylko gościom z Unii projekt porozumienia o wzajemnym zniesieniu wiz. Dodał też, że Moskwa jest gotowa znieść wizy dla Europejczyków nazajutrz po podpisaniu porozumienia.

Część krajów UE, na przykład Niemcy nie chcą na razie zobowiązywać się do realizacji żadnego kalendarza znoszenia wiz. Inne, wśród nich Polska domagają się, by Unia nie faworyzowała Rosji i nie znosiła wiz dla jej obywateli, zanim nie zniesie ich dla obywateli państw objętych Partnerstwem Wschodnim.

Niewielki jest także postęp w sprawie Partnerstwa dla Modernizacji, w ramach którego Unia miałaby wspomóc wysiłki Miedwiediewa zmierzającego do unowocześnienia Rosji. Przed szczytem były zapowiedzi, że strony podpiszą memorandum, ale - jak pisze wczorajszy moskiewski "Kommiersant" - dokument nie został przygotowany na czas. Przedstawiciele Unii i gospodarze podpisali więc tylko ogólnikową deklarację na ten temat.

Jak poinformował przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, omówiono założenia Partnerstwa dla Modernizacji, które przewidują zacieśnienie współpracy gospodarczej, kulturalnej i naukowej. - Prezydent Miedwiediew postawił ambitny cel - przeprowadzić modernizację Rosji na miarę XXI wieku opartą na demokratycznych wartościach i zdywersyfikowanej gospodarce z aktywnym udziałem społeczeństwa obywatelskiego. Chcemy w tym pomóc - mówił Van Rompuy.

- Kolejne szczyty UE - Rosja są krytykowane, bo nie przynoszą konkretnych rezultatów. Ale w czasie przygotowań każdego szczytu kontaktują się ze sobą resorty, urzędnicy, przedsiębiorcy. Każde takie spotkanie stwarza więc niezbędne środowisko dla rozmów. A te są bardzo potrzebne i w końcu doprowadzą do zbliżenia Rosji i Unii - powiedział "Gazecie" Timofiej Bordaczow, jeden z najlepszych ekspertów rosyjskich od tematyki unijnej.



Dla Gazety

Michael Emerson Centrum Studiów nad Polityką Europejską w Brukseli



Rosja jest w trakcie modyfikowania polityki zagranicznej i dobrze, że Europa próbuje to wykorzystać. Moskwa dostrzegła, że bez modernizacji, szerokiego dostępu do zachodnich technologii nie ma szans na zbliżenie się w rozwoju do średniej europejskiej. Ponadto Kreml chyba coraz poważniej przejmuje się swymi chińsko-azjatyckimi flankami i szuka sojuszy na Zachodzie. Nie słyszymy już w Moskwie o wspaniałej przyszłości BRIC (nazwa grupy wschodzących potęg Chin, Brazylii, Indii i Rosji), bo Kreml chce być w Europie.

Partnerstwo dla Modernizacji ma pozwolić Rosjanom na unowocześnienie gospodarki, a Europejczykom - na zwiększenie zarobków, bezpieczny dostęp do surowców energetycznych i promowanie europejskiego modelu ustrojowego. Choć obie strony zapewniają teraz o budowie państwa prawa w Rosji, to jestem co do tego dość sceptyczny. Unia nie ma środków nacisku na demokratyzację Rosji. Odwilż w polityce zagranicznej, wspólny biznes, wspieranie rozwoju klasy średniej, która kiedyś zacznie sama domagać się praworządności, to konkrety Partnerstwa, ale przyspieszanie zmian politycznych wewnątrz Rosji przez Europę jest mało realne.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':