http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Wiadomości" majstrują w białych rękawiczkach

Krystyna Naszkowska
2010-05-31, ostatnia aktualizacja 2010-05-31 20:49

Rosjanie nadal manipulują - tak "Wiadomości" TVP1 skwitowały w poniedziałek przekazanie zapisu czarnych skrzynek. Skrzynki niczego nie wyjaśnią, bo na lotnisku w Smoleńsku była jeszcze jedna tajemnicza osoba i mogła coś zmajstrować - wynika z doniesień nieocenionego dziennikarza telewizji publicznej Marka Pyzy.

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że katastrofa Tu-154 pod Smoleńskiem i wszystko, co jej dotyczy, jest co dzień najważniejszym tematem w wieczornych "Wiadomościach" w TVP1. Tak było od pierwszych godzin po katastrofie, tak było w dniach żałoby, i tak było w czasie toczącego się rosyjskiego śledztwa. To "Wiadomości" poprzez staranny dobór rozmówców, zestawienie faktów i opinii, prezentowanie cytatów wywoływały u widzów wrażenie, że strona polska nigdy prawdy nie pozna. Nie pozna, bowiem Rosjanie coś ukrywają, a prowadzone przez nich dochodzenie, nawet przy udziale strony polskiej (która oczywiście - dla dziennikarzy "Wiadomości - nie jest pełnoprawnym partnerem), zmierza do ukrycia rosyjskich win (jeśli nie gorzej) za katastrofę samolotu. Ileż było krzyku, że Rosjanie ukrywają czarne skrzynki, nigdy ich nam nie wydadzą i zmanipulują ich zapis. A przecież opinia publiczna zawartość skrzynek powinna poznać i to jak najszybciej.

Wreszcie nadszedł ten dzień - minister Jerzy Miller przywiózł z Moskwy kopie zapisów z czarnych skrzynek. Przy nim zostały wyjęte z sejfu, przy nim skopiowane. To wszystko poniedziałkowe "Wiadomości" rzetelnie podały, choć czas jaki poświęcono na te arcyważne wydawałoby się dotychczas informacje był szokująco krótki. Dowiedzieliśmy się jeszcze, że decyzję o publikacji tych materiałów podejmie premier po konsultacji z Radą Bezpieczeństwa Narodowego.

Ale tak naprawdę, to skrzynki i ich zawartość nie są wcale takie ważne. Tak przynajmniej wynika z informacji, które opinii publicznej przekazały "Wiadomości". Istota problemu nie leży w zapisie tego, co rozegrało się w kabinie pilotów, kto co mówił, kto poza pilotami tam przebywał, kto i czy wywierał presję na załogę itd. Ważne są parametry lotu. A te parametry mogli zakłócić Rosjanie.

Główny polityczny dziennikarz "Wiadomości" Marek Pyza przypomniał o swoich niedzielnych doniesieniach. O tym, że podobno w wieży kontrolnej na lotnisku pod Smoleńskiej była tajemnicza trzecia osoba. I tej osoby do tej pory nikt nie przesłuchał. "Wiadomości" donoszą o tym polskim widzom już drugi dzień z rzędu.

TVP1 od wielu tygodni jest pod ostrzałem krytyki ze strony wszystkich obserwatorów, poza tymi związanymi z PiS-em. Za nachalną manipulację faktami i za jawne wspieranie tylko jednej opcji politycznej - PiS. W poniedziałek autorzy "Wiadomości" włożyli białe rękawiczki - nadal manipulują, ale nieco subtelniej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 45 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    136 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':