http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nie ma już towarzyszy w pekińskich autobusach

bw
2010-05-31, ostatnia aktualizacja 2010-06-01 01:52

Kierowcy i kontrolerzy biletów pracujący w pekińskich autobusach dostali polecenie, by zwracać się do pasażerów "proszę pani" lub "proszę pana", a nie "towarzyszu".

8 kwietnia 2008, Pekin, ceremonia otwarcia Olimpiady
Fot. JERRY LAMPEN REUTERS
8 kwietnia 2008, Pekin, ceremonia otwarcia Olimpiady
Według gazety "Bejing Youth Daily" zwracanie się do pasażerów per "towarzyszu" jest do przyjęcia jedynie wobec osób starszych, wśród których nadal spotyka się ludzi chodzących po ulicy w mundurze z czasów Mao.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':