http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Koniec wojny Jarosława Kaczyńskiego

Paweł Wroński
2010-05-30, ostatnia aktualizacja 2010-05-31 09:53

- Musimy skończyć raz na zawsze z polsko-polską wojną. Ona nie przyniosła Polsce niczego dobrego, przyniosła bardzo wiele zła, bardzo wiele nieszczęście. Polsce jest potrzebny wzajemny szacunek uczestników życia publicznego. - To mówił Jarosław Kaczyński w sobotę na wiecu w Zakopanem

Paweł Wroński
fot. AG
Paweł Wroński
Gdy usłyszałem te słowa przypomniałem sobie deklaracje bardzo podobne w treści. W 2005 roku w październiku w jednym z korytarzy Pałacu Kultury i Nauki rozmawiałem z Lechem Kaczyńskim. Za ścianą trwał wieczór wyborczy. Kilka minut wcześniej dowiedział się, że wygrał wybory i będzie prezydentem Polski.

Wówczas Lech Kaczyński mówił że: "należy zakopań topór wojenny", dodawał, że w Polsce istnieje podział od 1989 roku. "Ja uważam, że moja prezydentura jest szansą, by wreszcie ten ten podział zasypać". Porównywał się także do Ariela Szarona - izraelskiego polityka uważanego za "jastrzębia", który występował pod hasłem "Szaron - oznacza pokój": "Przez to prowadzona przez niego polityka pokojowa jest wiarygodna" - tłumaczył prezydent.

Przyznam szczerze, że wtedy w 2005 roku ta argumentacja wydawała mi się logiczna i wiarygodna. Logiczna i wiarygodna wydaje mi się również współczesna argumentacja Jarosława Kaczyńskiego. Zapewne rzeczywiście on, którzy przez ostatnie lata był symbolem wszelkich politycznych awantur chce wreszcie zakończyć wojnę polsko-polską.

Jednak między tym co mówił Lech Kaczyński, a tym co mówi Jarosław Kaczyński minęło pięć lat, które pokazało jak bardzo rzeczywistość potrafi rozmijać się z deklaracjami.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 34 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    119 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':