http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jarosław Kaczyński przyspiesza pod Tatrami

Bartłomiej Kuraś, Zakopane, Przemysław Jedlecki, wbs
2010-05-31, ostatnia aktualizacja 2010-05-30 20:14

Jarosław Kaczyński w Zakopanem
Jarosław Kaczyński w Zakopanem
Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

W sobotę - na wiecu w Zakopanem. W niedzielę - na pielgrzymce mężczyzn w Piekarach Śląskich. Dzisiaj - wykład o nowoczesności w Warszawie

Jarosław Kaczyński odwiedził Podhale. Zakopane, plac Zwycięstwa, 29 maja
Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński odwiedził Podhale. Zakopane, plac Zwycięstwa, 29 maja
Jarosław Kaczyński przemawia w Zakopanem
Fot. jaroslawkaczynski.info
Jarosław Kaczyński przemawia w Zakopanem
Jak pisaliśmy, PiS - którego kandydat na prezydenta wyraźnie przegrywa z Bronisławem Komorowskim - przechodzi do nowego etapu kampanii. Jarosław Kaczyński ma się pojawiać codziennie. Zaczął w sobotę od Zakopanego.

O wojnie polsko-polskiej

Wiec odbył się na niewielkim placu Niepodległości w centrum miasta, niedaleko Krupówek. Kandydat PiS na prezydenta spóźnił się 45 min. Gdy w asyście góralskiej bandery konnej wjeżdżał dorożką na plac, lunął deszcz. Kilkaset osób biło brawo i skandowało: "Jarosław, Jarosław!".

Wcześniej odwiedził Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, gdzie modlił się w intencji ojczyzny. Pod kościołem przywitała go chlebem i solą delegacja w strojach góralskich. - Piękny obrazek, będzie co pokazać w telewizji - cieszył się poseł Jan Dziedziczak.

Kaczyński jeszcze jako premier podczas wizyty na Podhalu przed wyborami w 2007 r. agitował za swoją partią i atakował opozycję. Obrażał też media. Teraz przemawiał w innym tonie: - Musimy skończyć z polsko-polską wojną. Nie przyniosła Polsce niczego dobrego, przyniosła wiele nieszczęścia. Polsce potrzebny jest wzajemny szacunek uczestników życia publicznego, rozmowa, w wielu miejscach potrzebny jest kompromis - apelował.

To pierwszy punkt jego programu. Kolejne cztery - jak wyliczył - zakładają: mądrą politykę gospodarczą szanującą potrzeby wszystkich Polaków; niepoddawanie się doktrynom w polityce gospodarczej i polityce w ogóle, wyjście z konfliktów z wielkimi sąsiadami; poznawanie prawdy o życiu społecznym, w tym o tragedii smoleńskiej.

- Mądra polityka gospodarcza to polityka nastawiona na interesy każdego, która nie dzieli ludzi, nie dzieli części Polski na lepsze i gorsze - mówił Kaczyński.

Przypominał, że Polska słynęła z tolerancji wobec mniejszości religijnych i narodowych. - Jak w żadnym innym państwie w Europie w zgodzie żyli tu przedstawiciele różnych wyznań: katolicy, prawosławni, muzułmanie, Żydzi. Stworzyliśmy wielki tolerancyjny naród, którym jesteśmy do dziś - mówił lider PiS.

Gdy on przekonywał do kompromisu, nieopodal rozprowadzano znane z wiecu w Warszawie i "Gazety Polskiej" widokówki przedstawiające Donalda Tuska w uścisku Władimira Putina w mundurze czerwonoarmisty z napisem: "Na zawsze razem".

O białej fladze IV RP

W weekend przemówienie Kaczyńskiego pod Tatrami komentowali politycy. - Z satysfakcją przyjąłem fakt wywieszenia przez Jarosława Kaczyńskiego białej flagi w imieniu IV RP. Zawsze uważałem projekt IV RP za zły i szkodliwy dla Polski - mówił faworyt wyborów Bronisław Komorowski. - Wypowiedź o końcu wojny jest dobrym skutkiem mojego wystąpienia nad trumną pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, gdy mówiłem o potrzebie pojednania. Tę część wypowiedzi przyjmuję z nadzieją, bo wydaje mi się, że coś się zmienia w polityce, co może służyć budowaniu porozumień - dodał marszałek Sejmu.

Kandydat ludowców Waldemar Pawlak ucieszył się z "nawrócenia" i dodał, że "PSL życzy, by prezes PIS w tym postanowieniu wytrwał jak najdłużej".

- Otwierałem oczy ze zdziwienia, gdy go słuchałem - mówił z kolei Grzegorz Napieralski, kandydat SLD. Przypominał, że to właśnie Kaczyński, budując IV RP, rozpoczął wojnę w "najbardziej brutalny sposób, jaki można sobie wyobrazić". - Jarosław Kaczyński nie jest człowiekiem współpracy - mówił szef SLD.

Na pielgrzymce mężczyzn

Tymczasem Kaczyńskiego jeszcze w sobotę poparło związane ze śląsko-dąbrowską "Solidarnością" Stowarzyszenie Represjonowanych w Stanie Wojennym. Jego szef Eugeniusz Karasiński mówił w Katowicach, że Komorowski też był opozycjonistą, ale dla niego to bracia Kaczyńscy byli ludźmi "Solidarności".

W niedzielę prezes PiS był na pielgrzymce mężczyzn w Piekarach Śląskich. Na uroczystości przyjechało wielu polityków, wśród nich szef europarlamentu Jerzy Buzek (PO). Abp Damian Zimoń przypomniał, że do Piekar często przyjeżdżał Maciej Płażyński, były marszałek Sejmu, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. - Chcemy dziś o nim pamiętać w modlitwie, podobnie jak o prezydentach Lechu Kaczyńskim i Ryszardzie Kaczorowskim oraz o wszystkich ofiarach tej tragedii - mówił abp Zimoń.

Potem Kaczyński pojechał do rodzinnego domu dziecka w Wiktorowie pod Warszawą, gdzie mówił o potrzebie ustawy o rodzicielstwie zastępczym. - Państwo musi dbać o osoby najsłabsze - kończył weekendowe kampanijne tournée prezes PiS.

Dziś wykładem o nowoczesności otworzy centrum informacyjne dla wyborców w Hotelu Europejskim w Warszawie.



W niedzielę w Brukseli zawiązał się komitet poparcia Jarosława Kaczyńskiego z udziałem m.in księżnej Izabeli Czartoryskiej-Bnińskiej, szefowej Stowarzyszenia Kombatantów Polskich w Belgii Zofii Mrozowskiej oraz Anny i Józefa Wosiów ze Stowarzyszenia Katolickiego "Polonia Flandria".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':