http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pawlak: Koalicja przetrwa

Rozmawiali Renata Grochal i Paweł Wroński
2010-05-31, ostatnia aktualizacja 2010-05-30 19:46

Waldemar Pawlak w swoim gabinecie
Waldemar Pawlak w swoim gabinecie
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Nawet nie wiecie, jak bardzo pozytywnie osobowość Jarosława Kaczyńskiego może wpływać na spójność koalicji - mówi "Gazecie" Waldemar Pawlak, wicepremier, prezes PSL i kandydat ludowców na prezydenta

Marek Belka
Fot. Arkadiusz Scichocki / AG
Marek Belka
SONDAŻ
Czy koalicja PO i PSL przetrwa?

Tak
Nie
Nie interesuje mnie to



Renata Grochal, Paweł Wroński: Czy koalicja PO-PSL przetrwa wybory prezydenckie?

Waldemar Pawlak: A jakie widzicie zagrożenia?

Kampania to podkreślanie różnic, parę słów za dużo

- Martwicie się na wyrost. Na pewno istnieją między nami różnice. Np. sprawa Marka Belki. Wypełniający czasowo obowiązki prezydenta marszałek Komorowski chciałby powołać prezesa NBP na sześcioletnią kadencję - czyli czas wykraczający poza kadencję prezydenta. To wyjście daleko poza formułę konstytucyjną osoby tymczasowo wykonującej obowiązki prezydenta.

To chyba dobrze, że prezes NBP będzie jak najszybciej w sytuacji kryzysu, tego, co dzieje się w Grecji, gwałtownych wahań kursowych.

- Przecież premier i minister finansów zapewniają, że w Polsce jest jak najlepiej z finansami.

A pan nie zapewnia?

- Ja też. Widzę dobrą sytuację w gospodarce i nie widzę powodów, żeby w tej chwili wokół NBP robić nerwowe ruchy. Poza tym pan premier Belka jest niewątpliwie znanym ekonomistą, jednak hołdował raczej poglądom monetarystycznym, a świat się zmienił w ostatnich dwóch latach i akurat nie takich fachowców potrzeba dziś w NBP.

Słyszał pan o takim monetaryście, który wprowadza podatek od dochodów kapitałowych? Belka wprowadził.

- To inna bajka. Premier Belka miał problemy ze zrównoważeniem budżetu. Mówił, że znajdzie sposoby, jak wyłączyć z tego podatku najuboższych, i nie znalazł. To jest podatek, który objął nie tylko dochody kapitałowe, ale przede wszystkim dochody z oszczędności.

Kogo byście widzieli w tym fotelu? Ponoć proponował pan byłą wiceminister finansów Elżbietę Chojnę-Duch albo byłego wicepremiera Mirosława Pietrewicza?

- Jak szczęśliwym zbiegiem rzeczy wygram wybory, to będziecie pierwsi, którym to powiem.

Dlaczego pana zdaniem marszałek zaproponował tak nagle tę kandydaturę?

- A to już umówcie się z panem marszałkiem, bo mam wrażenie, że nawet z premierem Tuskiem tego nie konsultował.

Premier, zdaje się, wiedział o tej kandydaturze. Ale Komorowski nie miał obowiązku niczego konsultować.

- To tym bardziej kruszy zaufanie do Bronisława Komorowskiego jako człowieka koncyliacyjnego. Bo jeżeli powołuje dowódców sił zbrojnych, nikogo nie pytając, jeżeli zgłasza kandydata do NBP, z nikim nie rozmawiając, to można sobie wyobrazić, że w sprawach kluczowych dla państwa będzie raczej miał skłonności autorytarne niźli chęć do poszukiwania kompromisu. A może będzie miał jakichś innych, nikomu nieznanych, tajnych doradców?

Tylko, że kandydatury na dowódców rodzajów wojsk najczęściej zgłasza MON, a kontrasygnuje premier.

- Nie jestem pewien, czy wasze przypuszczenia we wszystkich punktach są słuszne.

Czy kandydatura Marka Belki zagraża koalicji?

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów