http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dajcie księdzu kochać

Tomasz Bielecki
2010-05-29, ostatnia aktualizacja 2010-05-28 17:24

Biskupi rzymsko-katoliccy wchodzą na stadion w Waszyngtonie
Biskupi rzymsko-katoliccy wchodzą na stadion w Waszyngtonie
Fot. LARRY DOWNING REUTERS

- Niech Kościół zniesie obowiązkowy celibat! Kapłani powinni żyć miłością, skoro mają być jej nauczycielami - napisało do Benedykta XVI blisko 50 kobiet związanych z księżmi miłością platoniczną lub konkubinatem

Wyświęcanie diakonów na księży, katedra w Lublinie, 26 maja 2007 r.
Fot. Jakub Orzechowski / AGENCJA GAZE
Wyświęcanie diakonów na księży, katedra w Lublinie, 26 maja 2007 r.

Fot. RICCARDO DE LUCA ASSOCIATED PRESS
Tylko trzy sygnatariuszki listu otwartego do papieża ujawniły swe nazwiska włoskim mediom. Stefania Salomone opowiada o 5-letnim, platonicznym związku z księdzem, który najpierw opowiadał jej, jak miłość kobiety dodaje mu sił w pracy dla parafian, ale potem odszedł tłumacząc, że musiał wybrać między nią i Kościołem.

Antonella Cariso żyła ze swym ukochanym jak żona, ale i on wybrał po kilku latach lojalność wobec Kościoła. Kiedy odjeżdżał, zostawił jej na pamiątkę pierścionek zaręczynowy.

- Księża powinni dzielić życie wszystkich chrześcijan; powinni kochać, być kochanymi i znać siłę uczuć. Papież mówi o świętości celibatu, ale to sakralizacja czegoś, co nie jest święte, bo zostało wymyślone przez człowieka - przekonuje Maria Grazia Filippucci, trzecia z kobiet.

Autorki listu nie spodziewają się odpowiedzi Watykanu, choć o dyskusję nad obowiązkiem bezżenności coraz głośniej apelują nie tylko świeccy katolicy czy teolodzy, ale też hierarchowie blisko związani z Benedyktem XVI. - Należy otwarcie dyskutować o troskach i argumentach biskupów, którzy domagają się zniesienia celibatu - mówił przed tygodniem wiedeński kardynał Christoph Schönborn, były uczeń Josepha Ratzingera oraz jego współpracownik przy pisaniu "Katechizmu Kościoła katolickiego".

Stefania Salomone zastrzega, że nie podoba jej się wiązanie sprawy celibatu ze skandalami pedofilskimi w Kościele. - To nie ma być kompromis na zasadzie dajcie im kobiety, by nie nękali dzieci i nastolatków. Celibat nie jest źródłem pedofilii - tłumaczy. Przyznaje jednak, że żonatych kleryków nie można by już kształcić w obecnych seminariach odciętych od świata, gdzie niedojrzałość psychoseksualną nazbyt często myli się z niewinnością. A to pomaga ukryć odchylenia niektórych z przyszłych księży.

Czy Kościół ulegnie kiedyś apelom o wyświęcanie żonatych mężczyzn? Celibat nie jest dogmatem wiary. W watykańskich kongregacjach powstają poufne analizy na temat skutków jego zniesienia, a podległe papieżowi wschodnie Kościoły unickie już wyświęcają żonatych mężczyzn.

- Benedykt XVI idzie w przeciwnym kierunku. Chce odnowić kapłaństwo poprzez dowartościowanie celibatu. Papieże zawsze tak robili, kiedy Kościół popadał w kryzys. Tak było po Reformacji podczas soboru trydenckiego, tak było w XI-XII w., kiedy reformę Kościoła prowadzono pod hasłami walki z kupczeniem urzędami kościelnymi i konkubinatami księży. Tak będzie i teraz - tłumaczy watykanista Sandro Magister.

Wprowadzenie przymusowego celibatu w XI-XII w. było wspierane przez feudalne władze, bo likwidowało spory o dziedziczenie biskupich i księżowskich majątków. Zwolennicy bezżenności księży przypominają jednak, że i w pierwszych wiekach Kościoła wymagano od kapłanów wstrzemięźliwości, czyli - jeśli już byli żonaci - rezygnacji z małżeńskiego seksu. Preferowano kandydatów z odchowanym dziećmi, by mogli zrezygnować z życia rodzinnego i poświęcić się Kościołowi.

"Sobory nazywały wstrzemięźliwość "pradawną i szlachetną" tradycją Kościoła. Inni poszli potem na kompromisy, a tylko na Zachodzie przekuliśmy to w obowiązek celibatu i wytrwaliśmy. Dlaczego teraz rezygnować?" - pisał niedawno ks. Nicola Bux, konsultant Kongregacji nauki wiary.

Jedyna (choć rewolucyjna) zmiana, jaką być może wprowadzić Benedykt XVI, to zmuszenie księży, by przestali ukrywać swe dzieci, by nadawali im swe nazwiska i zaczęli uczciwie łożyć na ich utrzymanie. W Watykanie trwają prace nad przepisami, które rozdzieliłby ściśle majątek kościelny od osobistego, z którego księża mieliby płacić alimenty.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 234 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    78 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':