http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Belka do NBP, Koalicja trzeszczy

Renata Grochal, Patrycja Maciejewicz
2010-05-28, ostatnia aktualizacja 2010-05-28 00:30

Markowi Belce nie spieszno już do wprowadzenia waluty euro w Polsce
Markowi Belce nie spieszno już do wprowadzenia waluty euro w Polsce
Fot. Sławomir Kamiński / AG

Były premier lewicowego rządu Marek Belka ma pokierować NBP. Tak chce pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski. Ekonomiści się cieszą, Pawlak protestuje

Marek Belka
Fot. Arkadiusz Scichocki / AG
Marek Belka
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Czy Marek Belka to dobry kandydat na prezesa NBP?

Tak
Nie
Nie interesuje mnie to

To ekonomista o autentycznej renomie. Kandydatura najlepsza z możliwych, wysoce merytoryczna, gwarantuje apolityczność banku centralnego. Kryzys w Europie się natęża, sytuacja jest na tyle groźna, że nie widzę innego wyjścia niż szybkie powołanie prezesa NBP - nie krył wczoraj radości minister finansów Jacek Rostowski.

Zgadza się z nim Dariusz Rosati, były członek Rady Polityki Pieniężnej. -Ma wszystko, czego potrzeba szefowi NBP: wiedzę, kompetencje, ale i doświadczenie w polityce, więc wie, w jakich realiach działa bank centralny -mówi Rosati.

Marek Belka doradzał prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, dwa razy był ministrem finansów w rządach SLD, po upadku rządu Leszka Millera został "technicznym" premierem. Ostatnio był szefem ważnego departamentu europejskiego w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, współodpowiadał za tworzenie planów ratunkowych dla państw w kryzysie. Wczoraj rzeczniczka MFW poinformowała, że w związku z kandydowaniem na szefa NBP Belka ustąpił ze stanowiska.

- Ważne, aby była to osoba z pozycją na arenie międzynarodowej i w Polsce -mówił Komorowski, przedstawiając swego kandydata, który zgodził się już ubiegać o to stanowisko. Marszałek pomylił się, wymieniając funkcje Belki. Przedstawił go jako obecnego zastępcę sekretarza generalnego ONZ, podczas gdy Belka był sekretarzem wykonawczym komisji gospodarczej ONZ ds. Europy.

Według informacji "Gazety" marszałek konsultował się w sprawie tej kandydatury z Kwaśniewskim. W rozmowy byli wtajemniczeni też premier Tusk i zaufani Kwaśniewskiego - poseł SLD Ryszard Kalisz i europoseł Marek Siwiec. I choć Tusk zapewniał wczoraj, że Komorowski nie konsultował z nim kandydatury Belki, w PO panuje przekonanie, że to raczej wybieg, żeby podkreślić niezależność Komorowskiego. -Zuznaniem przyjmuję propozycję marszałka - mówił Tusk. - Nie wiem, czy na jego miejscu wskazałbym tego kandydata, ale to nie jest moja rola - dodał.

Według naszych źródeł Komorowski brał też pod uwagę kandydatury b. wicepremiera w rządzie SLD Jerzego Hausnera (odmówił) i b. ministra finansów w rządzie Belki Mirosława Gronickiego. - Ale to Belka jako były premier rządu SLD może dać nam głosy lewicowego elektoratu już w pierwszej turze. Pokazujemy, że otwieramy się na różne środowiska, była propozycja współpracy dla Włodzimierza Cimoszewicza, a teraz będzie Belka w NBP -mówi nam ważny polityk PO.

- Belka ma liberalne poglądy gospodarcze, ale jest pragmatykiem o ogromnym wyczuciu społecznym. Jego lewicowość wyraża się w kwestiach swobód obywatelskich, praw jednostki -mówi Bogusław Grabowski, były członek RPP, kolega Belki z wydziału ekonomicznego Uniwersytetu Łódzkiego.

Kandydat SLD na prezydenta Grzegorz Napieralski jest spokojny. -Ta decyzja nie odbierze mi głosów - mówi "Gazecie". I delikatnie dystansuje się od Belki: -W2005 r. wsparł Partię Demokratyczną. Szef Sojuszu nie chce powiedzieć, czy SLD poprze Belkę. -Zdecyduje klub parlamentarny izarząd Sojuszu - mówi Napieralski. Ale od jego otoczenia słyszymy, że sprzeciw byłby niezrozumiały dla wyborców SLD.

Kandydatura Belki jest na rękę rządowi także dlatego, że jego wybór może zakończyć poważny spór Ministerstwa Finansów z NBP o linię kredytową z MFW. Rząd chce ją przedłużyć, zarząd NBP -nie. Głęboko podzielona jest też Rada Polityki Pieniężnej, której szef NBP przewodniczy.

Decyzja Komorowskiego wywołała za to ostre spięcie w koalicji. Wicepremier Waldemar Pawlak zapowiedział, że PSL nie zagłosuje za Belką. Powołując się na konstytucję, dodał, że kandydata powinien wskazać prezydent, a nie pełniący obowiązki. -Jeżeli marszałek ma w sobie wiarę i optymizm, to nie powinien "pękać", tylko poczekać ten raptem miesiąc czy półtora do rozstrzygnięcia wyborów -powiedział Pawlak.

Szef klubu PO Grzegorz Schetyna zapewnia, że koalicja przetrwa, a słowa Pawlaka to element kampanii prezydenckiej. - Kampania nie ułatwia życia koalicji, tylko utrudnia -mówi Schetyna.

Jak mówi "Gazecie" konstytucjonalista prof. Marek Chmaj, Sejm wybiera prezesa NBP zwykłą większością głosów, czyli musi być więcej głosów za niż przeciw. Głosowanie ma się odbyć między 9 a 11 czerwca.

Nie wiadomo, co zrobi PiS. Prezes Jarosław Kaczyński powiedział wczoraj, że nie ma zastrzeżeń do kandydatury Belki, ale decyzja w tej sprawie nie powinna być podejmowana dziesięć dni przed wyborami prezydenckimi. Mówił: - Decyzje dotyczące ważnych instytucji państwowych powinny być podejmowane już po rozstrzygnięciach wyborczych.

Aleksander Kwaśniewski wczoraj w TVN 24 bronił marszałka: -Ta atakowana dziś nadmierna aktywność Komorowskiego za kilka dni może być zbawienna, bo okaże się, że mamy szefa banku centralnego w chwili, gdy zawirowania na rynkach finansowych będą ogromne. Dodał, że namawia SLD i PiS, żeby poparły Belkę.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 35 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    33 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':