http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Więcej na wały, mniej na rury

Konrad Niklewicz
2010-05-27, ostatnia aktualizacja 2010-05-27 10:39

Sandomierz
Sandomierz
Fot. Pawel Malecki / Agencja Gazeta

Rząd chce poświęcić ślimaczące się inwestycje energetyczne, np. rurociąg Brody - Płock, żeby więcej z budżetu UE wydać na inwestycje przeciwpowodziowe. Czy Bruksela się na to zgodzi?

Uszczelnianie wałów w Krakowie
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Uszczelnianie wałów w Krakowie
SERWISY
Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska chce to zaproponować komisarzowi ds. polityki regionalnej Johannesowi Hahnowi. Będzie w Polsce 30 i 31 maja. - Przelecimy się nad Śląskiem i pokażemy mu zniszczenia - mówi Bieńkowska.

Na Śląsku woda zalała prawie 6 tys. budynków mieszkalnych i 400 obiektów użyteczności publicznej. Żywioł zniszczył 800 km dróg i uszkodził prawie 400 mostów. - Jeśli ten widok nie przekona komisarza, to już chyba nic go nie przekona - tłumaczy minister.

Rząd chce, by Komisja Europejska pozwoliła nam wydać więcej pieniędzy na inwestycje przeciwpowodziowe. Zarezerwowane na ten cel nieco ponad pół miliarda euro nijak się ma do potrzeb. Sama odbudowa wałów pochłonie miliardy złotych.

Politycy PiS oskarżają rząd Platformy i PSL o to, że "skreślił unijne miliardy" na ochronę przeciwpowodziową. Fakty są jednak inne.

Na lata 2007-13 Unia przyznała Polsce ponad 67 mld euro. Z tego aż 27 mld ma pójść na rozbudowę infrastruktury: drogi, linie kolejowe, sieci wodociągowe. Rząd PiS w sierpniu 2006 r. (premierem był Jarosław Kaczyński) zdecydował, by z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na inwestycje hydrologiczne wydać zaledwie 430,6 mln euro. To wystarczyłoby na realizację tylko ok. 20 dużych inwestycji. - Wtedy uznaliśmy, że priorytetem powinno być zwiększanie potencjału gospodarczego - powiedział nam Jerzy Kwieciński, ówczesny wiceminister rozwoju regionalnego.

W październiku 2007 r. - tuż przed wyborami - rząd PiS ogłosił stworzenie "listy rezerwowej projektów kluczowych", na którą wpisał kilkadziesiąt dodatkowych pomysłów inwestycji przeciwpowodziowych opiewających na ponad miliard euro. Ale nie powiedział, gdzie znajdzie pieniądze.

Gdy w listopadzie 2007 r. władzę przejął rząd PO, na radykalne zmiany było za późno. Nowy rząd spróbował zwiększyć kwotę na projekty przeciwpowodziowe. Udało się tylko częściowo: Bruksela przyklepała podwyższenie budżetu z 430 do 515 mln euro (licząc z zakupem sprzętu i organizacją monitoringu stanu wód - do 560 mln euro). Ponieważ cała kwota została rozdzielona na projekty podstawowe, nowa minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska skreśliła "listę rezerwową". Także dlatego, że były na niej pomysły inwestycji zupełnie nieprzygotowane do realizacji.

Kiedy "lista rezerwowa" była skreślana, nie obyło się bez awantury politycznej. Już wtedy padały oskarżenia, że rząd lekceważy inwestycje przeciwpowodziowe. Ale innego wyjścia Bieńkowska nie miała: w unijnym budżecie było zapisane tylko 560 mln euro. I ani eurocenta więcej.

Teraz rząd jest gotów poświęcić inne priorytetowe inwestycje, byle tylko więcej wydać na projekty przeciwpowodziowe. - Od pewnego czasu myślimy, by przesunąć pieniądze z jednej części Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko do drugiej, właśnie tej przeciwpowodziowej - powiedział "Gazecie" Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego. - Wstępny pomysł jest taki, żeby przesunąć 300 mln euro z projektów energetycznych, np. most energetyczny Polska - Litwa czy rurociąg Brody-Płock. Tym bardziej że faktyczna realizacja rurociągu ma się rozpocząć ok. 2013 r. Szkoda tak długo zamrażać środki - mówi Zdziebło. - Projekty energetyczne są ważne, ale możemy je finansować w inny sposób - dodaje. Np. z kredytu albo z pieniędzy firm zainteresowanych korzystaniem z połączeń energetycznych.

Pytanie, czy Bruksela na to się zgodzi. Bo nawet w Polsce taka decyzja budzi kontrowersje.

Przyłącz się do akcji Pomóż powodzianom!

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 37 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów