http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Księża w orszaku Kaczyńskiego

mska
2010-05-27, ostatnia aktualizacja 2010-05-26 20:34

Pięciu duchownych, wykładowców Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, weszło w skład krakowskiego społecznego komitetu poparcia kandydata na prezydenta Jarosława Kaczyńskiego. Uczelnia odcięła się od nich. Głos w tej sprawie zabrała krakowska kuria.

Ks. prof. Krzysztof Kościelniak
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Ks. prof. Krzysztof Kościelniak
SONDAŻ
Czy uważasz, że Kościół powinien się wypowiadać w kwestiach politycznych?

Tak, stanowisko księży jest ważne dla katolika
Nie, Kościół powinien być apolityczny
Nie mam zdania

"Uniwersytet Papieski, jako instytucja kościelna i naukowa, nie popiera żadnej partii politycznej, bowiem naszą misją jest służba prawdzie, nauce i kulturze. W związku z tym inicjatywa wykładowców nie jest stanowiskiem Uniwersytetu, tylko ich prywatną działalnością" - napisali w poniedziałek w oświadczeniu ks. prof. Jan Maciej Dyduch (rektor) i dwaj prorektorzy ks. prof. Maciej Ostrowski oraz ks. prof. Władysław Zuziak.

Chodzi o pięciu księży wykładowców z rangą profesorską i doktora habilitowanego: Krzysztofa Kościelniaka, Andrzeja Bruździńskiego, Józefa Mareckiego, Jana Szczepaniaka i Jana Żelaznego.

Głos w tej sprawie zabrała też krakowska kuria (kard. Dziwisz jest wielkim kanclerzem papieskiej uczelni). - Jako rzecznik wielkiego kanclerza UPJPII oświadczam, że profesorowie wypowiadali się wyłącznie w swoim imieniu jako obywatele RP - powiedział "Gazecie" ks. Robert Nęcek.



Duchowny politycznie po godzinach

Małgorzata Skowrońska: - Razem z czterema innymi wykładowcami Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II znalazł się ksiądz w krakowskim społecznym komitecie poparcia kandydata na prezydenta Jarosława Kaczyńskiego. Uczelnia już odcięła się od tego, a rektor ks. prof. Maciej Dyduch napisał, że "inicjatywa wykładowców nie jest stanowiskiem uniwersytetu, tylko ich prywatną działalnością"

Krzysztof Kościelniak*: I dobrze rektor zrobił. Nie poparliśmy Jarosława Kaczyńskiego w imieniu uczelni, ale jako osoby prywatne. Trzeba rozdzielić dwie rzeczy - moje duszpasterzowanie i moje poglądy jako osoby prywatnej. Nigdy podczas kazania i w kontaktach z wiernymi nie agitowałem i nie agituję za jakimkolwiek politykiem. Mam jednak konstytucyjne prawo do wstępowania do komitetów i stowarzyszeń, które są bliskie moim ideałom.

Stanowisko Episkopatu i prymasa Polski jest jednoznaczne: duchowni nie powinni angażować się w kampanię wyborczą i popierać jakiegokolwiek kandydata.

- I dostosowuję się do tego, bo Jarosława Kaczyńskiego poparł Krzysztof Kościelniak, a nie w ramach duszpasterstwa ksiądz Kościelniak.

A to dwie różne osoby?

- Osoba jest jedna, ale nie można mieszać porządków. Na przykład w sferze naukowej należy dbać o rzeczowy dyskurs wolny od nieuprawnionych ocen. Potem naukowiec idzie do domu i ma prawo do własnej, czasem emocjonalnej opinii. Moje zaangażowanie w społeczny komitet poparcia to taka prywatna, emocjonalna działalność, do której mam prawo.

Nie sądzi ksiądz, że takie otwarte poparcie osób duchownych dla jednego kandydata może być odczytane jako zaangażowanie Kościoła w kampanię?

- Nie. Przecież nie Kościół się zaangażował, ale konkretny ksiądz jako osoba prywatna.

A gdy przyjdzie do księdza katolik i powie, że ma problemy z wyborem kandydata na prezydenta, ale na Kaczyńskiego nie chce głosować?

- Wiele podróżuję po krajach arabskich. Tam nauczyłem się, że dialog oznacza: "mam swoje zdanie i ty masz swoje zdanie". Przecież nie obrażę się, że wierny ma inne zdanie niż ja.



Ks. prof. Krzysztof Kościelniak - znawca islamu i podróżnik po krajach muzułmańskich. Stworzył na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie pierwsze w Polsce studia łączące islam z chrześcijaństwem

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':