Alfabet IV RP: część pierwsza - od A do H
Alfabet IV RP: część druga - od I do P
Alfabet IV RP: część trzecia - od P do Ż
>
***Co najbardziej zapamiętałam z IV RP? Koszmarną atmosferę podejrzliwości, zagrożenia, niepokoju każdego dnia. Myślę, że nie tylko mnie pogorszył się stan psychiczny i sprawił, że myślałam o porzuceniu tego kraju na jakiś n o r m a l n y, gdzie ludzie się bawią, śmieją i nie muszą myśleć o bliźnich źle, o układach, spiskach, podejrzeniach. Gdzie nie muszą się bać, że jacyś zamaskowani faceci zakują nas w kajdany o świcie bez dowodów na jakiekolwiek przestępstwo.
Bogumiła Hagemejer-Cichomska, Katowice ***Ależ musicie się bać Kaczyńskiego, skoro poświęcacie czas i tyle miejsca na infantylny "Alfabet IV RP". Proponuję opisać wszystkie wyroki, jakie wydały sądy powszechne w związku z komentowanymi tzw. faktami medialnymi, czyli tym co było esencją IV RP. Rzeczywistość medialna, jaką nam zafundowaliście, pękła niczym bańka mydlana po śmierci Lecha Kaczyńskiego. Na szczęście to, co udało się wam cztery-pięć lat temu, nie uda się ponownie. Aha, najważniejsze: widząc wasz strach przez Jarosławem - zagłosuję na niego.
Przypadkowy czytelnik gazety ***IV RP. Należy przypomnieć próby przejęcia wszystkich organów państwowych. A więc nocny atak na Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, opanowanie wszystkich mediów publicznych i głęboka ich czystka. Nieustanny atak na
Trybunał Konstytucyjny - casus demonstracyjnych nieobecności na dorocznych Zgromadzeniach czy bezpardonowy atak przy okazji sprawy ustawy lustracyjnej
Równie nieustanny atak na sądownictwo i próby jego podporządkowania, także poprzez zmiany ustawodawstwa. Mam tu na myśli zarówno wprowadzanie takiego systemu kar, aby sądy nie miały swobody orzekania, wprowadzanie "kagańcowego" ustawodawstwa przeciw adwokatom, czy grożenie sędziom odpowiedzialnością dyscyplinarną za wyroki niezgodne z oczekiwaniami.
Czynnikiem, który najbardziej wpływa na ocenę dwóch lat działania Jarosława Kaczyńskiego jako premiera i jego brata jako prezydenta, jest zamierzone zastraszenie obywateli. A więc, te słynne ziobrowskie "kto nie ma nic na sumieniu, nie musi się bać", śledztwa "trałowe", przygotowane demonstracyjne zatrzymania w światłach przypadkowo obecnych ekip swojej telewizji, szczucie jednych grup społecznych przeciw drugim (ataki na lekarzy, prawników, sędziów, adwokatów).
Marek Płaska ***Zapamiętałam - szczególnie dla mnie dolegliwe - ciągłe "ujadające" konferencje prasowe
PiS i koalicjantów oraz niedorzeczne wypowiedzi wielu polityków ówczesnej koalicji. A także agresywne słownictwo, wysyłanie lekarzy w kamasze, porównywanie ludzi, w tym, jak rozumiem również mnie, do ZOMO czy siedzącej przy jakimś "stoliku układowym".
W efekcie zasadniczą "zasługą" PiS - wyrąbanie głębokich podziałów w społeczeństwie, skłócenie wszystkich ze wszystkim, w tym w rodzinach. Do dziś szukam klucza do zrozumienia trwającego do dziś poparcia dla idei IV RP ze strony wielu nawet młodych, wykształconych ludzi, i to często tych, których rodzice są przeciwnego zdania.
Stale słyszę - tylko oni wprowadzą porządek, zlikwidują rozkradanie kraju (przez kogo? w jaki sposób?), rozliczą (co? kogo?) - ale nikt się nie zastanawia, co przez dwa lata rządów zdołano udowodnić, zrobić.
Barbara Muszyńska, Poznań ***Kolekcjonerzy IV RP, jak mogliście, na M zapomnieć "Małpę w Czerwonym"?
Adam Garbicz Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>