Wiadomości TVP, główne wydanie, 25 maja Po całym bloku dotyczącym powodzi podały informację z "Dziennika Gazety Prawnej" o tym, że o groźbie powodzi poinformowali Rządowe Centrum Kryzysowe zawczasu meteorolodzy. To zaś jeszcze w niedzielę przekonywało, że sytuacja jest stabilna, podczas gdy sam szef
MSWiA Jerzy Miller przyznał, że w niedzielę oglądał groźnie wzbierającą rzekę.
Pierwszą informacją po bloku powodziowym był bardzo krytyczny wobec polskiego rządu list grupy rosyjskich dysydentów, którzy krytykują Polaków za próbę poprawy stosunków polsko-rosyjskich i bezkrytyczne przyjmowanie informacji strony rosyjskiej w sprawie śledztwa po katastrofie smoleńskiej. Dopiero po tym rozbudowanym materiale, zresztą z "Rzeczpospolitej", pojawiła się informacja, że w poniedziałek Rosjanie przekażą nam zapisy czarnych skrzynek.
Zaś rewelacja Edmunda Klicha, który w poniedziałkowym programie "Teraz my" przyznał, że dowódca wojsk lotniczych gen. Andrzej Błasik był w kokpicie tuż przed lądowaniem, zostały przedstawione mimochodem w materiale, który - zresztą słusznie - zarzucał Klichowi odgrywanie medialnej gwiazdy i znajdowanie szczególnej przyjemności w kolejnych informacyjnych przeciekach.
Jednak biorąc pod uwagę inne wydania Wiadomości w ostatnim czasie, nie było tak źle.