http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Utracona cześć Charlotty Lewis

Magda Żakowska
2010-05-28, ostatnia aktualizacja 2010-05-25 16:32

Charlotte Lewis dziś i prawie trzydzieści lat wcześniej, w filmie
Charlotte Lewis dziś i prawie trzydzieści lat wcześniej, w filmie "Piraci"
AP

Charlotte Lewis, podająca się za kochankę Romana Polańskiego, utraciła cześć trzy razy. A w każdym razie podaje trzy wersje swojego związku z Polańskim. Brytyjska aktorka oskarżyła go właśnie o gwałt, potem o wymuszenie seksu za rolę, choć wcześniej chętnie opowiadała o półrocznej romantycznej miłości.

Charlotte Lewis
Fot. REED SAXON AP
Charlotte Lewis
Brytyjska aktorka Charlotte Lewis i jej adwokatka Gloria Alfred
Fot. REUTERS/FRED PROUSER
Brytyjska aktorka Charlotte Lewis i jej adwokatka Gloria Alfred
Zgwałcił mnie

Kilka dni temu Lewis oskarżyła Romana Polańskiego o gwałt, którego dopuścił się na początku lat 80. ubiegłego wieku. Podczas konferencji prasowej w Los Angeles oświadczyła, że reżyser zwabił ją do swojego paryskiego mieszkania i zmusił do uprawiania seksu, choć wiedział, że miała zaledwie 16 lat. "Mam nadzieję, że dostanie to, na co zasłużył" - zakończyła oświadczenie. We Francji wiek, który uprawnia do współżycia seksualnego to 15 lat, ale zarzut o gwałt to już co innego.

Łóżko za rolę

Dwa dni po złożeniu zeznań przed amerykańską policją i prokuraturą Charlotte Lewis zmieniała wersję swojej historii. Tym razem opowiedziała ją dziennikowi "Daily Mail". Słowa "gwałt" i "zmuszanie" już nie padają. Według nowej wersji Polański zaproponował jej nocleg w swoim mieszkaniu już podczas pierwszego spotkania. Lewis przyjęła zaproszenie reżysera, bo - jak dziś twierdzi - hotel, w którym mieszkała nie spodobał się Polańskiemu. Wieczorem reżyser zasugerował jej, że nie dostanie roli, jeśli nie pójdzie z nim do łóżka. Lewis - jak sama opowiada - oburzona opuściła mieszkanie, ale po chwili przemyślała sprawę, doszła do wniosku, że dla roli w dużej produkcji filmowej warto się tak poświęcić i wróciła do reżysera. Po odbyciu stosunku z Polańskim czuła się poniżona, brudna i zhańbiona. "Pamiętam jedynie, że marzyłam o tym, aby wziąć prysznic i założyć świeże ubranie" - opowiada dziennikowi "Daily Mail". Następnego dnia Polański zaproponował jej wspólny spacer i wizytę w Louwrze. Zgodziła się, ale z obrzydzeniem, które czuła także przez kilka miesięcy ich związku. "Słyszałam, że córka Romana Polańskiego skończyła właśnie 16 lat. Chciałabym spojrzeć mu prosto w oczy i zapytać: jak byś się czuł, gdyby to spotkało właśnie ją?" - mówi i oskarża Polańskiego, że zniszczył jej życie. "Tamto wydarzenie sprawiło, że nigdy potem nie potrafiłam z nikim się związać na stałe".



Pragnęłam go bardziej, niż on mnie

Jest jeszcze trzecia wersja tej historii, opowiedziana przez Charlotte Lewis w 1999 roku brytyjskiemu brukowcowi "News of the World". Według tej wersji aktorka miała 17 lat, kiedy zaczęła spotykać się z Polańskim. "Wiedziałam, że Roman zrobił coś złego w Stanach Zjednoczonych, ale i tak marzyłam, żeby być jego kochanką" - mówiła wtedy. "Pragnęłam go bardziej niż on pragnął mnie (...) Był bardzo sexy". 13 lat wcześniej, w wywiadzie promującym "Piratów", powiedziała wręcz, że "Nie można się w Polańskim nie zakochać. Marzę o tym, aby z nim być - w sensie romantycznym i cielesnym. Ale on nie jest mną zainteresowany". Podczas canneńskiej premiery "Piratów" Lewis z wdziękiem tuliła się do Polańskiego i całowała w policzek. Ich związek trwał - według relacji Lewis z 1999 roku - sześć miesięcy, a skończył się, kiedy Polański przedstawił ją Warrenowi Beatty. Z nim także miała romans.



Na liście przelotnych partnerów Charlotte Lewis są także Eddie Murphy, Mickey Rourke i Charlie Sheen. Kiedy w telewizyjnym show brytyjski dziennikarz zapytał ją, czy to prawda, że ma na koncie setki gwiazd Hollywood, odpowiedziała z wdziękiem: "Przesadzasz. (...) Żadnej choroby w każdym razie w łóżku nie złapałam". W wywiadach chętnie opowiada także o uzależnieniu od kokainy, z którego skutecznie wyzwoliła się na początku XXI wieku i trudnym dzieciństwie - rzuciła szkołę, gdy miała 14 lat i od tamtej pory utrzymywała się samodzielnie. To były trudne czasy, zdarzało jej się nawet uprawiać seks za pieniądze.

Przed amerykańskim sądem Charlotte Lewis reprezentuje słynna Gloria Allred. To adwokatka celebrytka. Ma na koncie występ w telewizyjnym show i epizody w kilku serialach. Przed sądem reprezentowała m.in. rodzinę Nicole Brown Simpson w trakcie procesu O.J. Simpsona, potem ochroniarza Britney Spears w trakcie jej procesu o prawa do opieki nad dziećmi, a ostatnio dwie kochanki Tigera Woodsa.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 62 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':