http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Częstochowa. Liczenie strat

Eliza Kwiatkowska
2010-05-25, ostatnia aktualizacja 2010-05-24 21:00

Na skutek powodzi zalanych zostało ponad pół tysiąca domów, a podtopionych ponad sto ulic - szacuje częstochowski magistrat.

Mieszkańcy usuwają gruz i zniszczone przedmioty
Fot. Piotr Deska / AG
Mieszkańcy usuwają gruz i zniszczone przedmioty
Tydzień temu woda wzięła dzielnicę Częstochowy Zawodzie z dwóch stron: z jednej płynie Warta, z drugiej - Kucelinka. poziom wody w obu rzekach już opadł. Mieszkańcy podsumowują straty.

- Woda doszła prawie do dwóch metrów, wszystkie tynki do wymiany - wyliczał pan Marcin. Do specjalnych kontenerów wywoził zniszczone przedmioty.

Magistrat apeluje, by porządkować podwórza i osuszać rzeczy, nie czekając na komisje, które szacują straty. - Nie trzeba się nigdzie zgłaszać, urzędnicy wizytują powodzian zgodnie z harmonogramem - zapewnia Tomasz Jamroziński z biura prasowego magistratu. - Jeśli kogoś nie zastaną w domu, zostawią informacje z kontaktem.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':