http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zmyło nam drogi. Na naprawę i remonty trzeba wydać setki milionów

qub
2010-05-25, ostatnia aktualizacja 2010-05-24 20:56

Zalana prawobrzeżna cześć Sandomierza
Zalana prawobrzeżna cześć Sandomierza
Fot. Jaroslaw Kubalski / Agencja Gazeta

Powódź pustoszy drogi. Trzeba będzie wydać 800 mln zł na naprawy i remonty. Autostrady na Euro 2012 będą wybudowane nawet z półrocznym poślizgiem.

SERWISY
Drogowcy zaczęli szacować straty, jakie dotąd spowodowała powódź w Polsce. - Trzeba będzie wydać około 800 mln zł na remonty i naprawy dróg, które już są podmyte - powiedział wczoraj "Gazecie" Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. I zastrzega: - To dopiero wstępne szacunki zniszczeń na Śląsku i w Małopolsce. Nie wiadomo, jakie straty mogą być w innych rejonach kraju, do których powódź jeszcze nie doszła.

Zniszczenia są nie tylko na istniejących drogach. Woda zalała także place budowy nowych autostrad i dróg ekspresowych, które miały być przygotowane na mistrzostwa piłkarskie Euro 2012. Harmonogram wielu tych inwestycji jest zagrożony.

- Niektóre drogi zostaną oddane z opóźnieniem od jednego do dwóch miesięcy. Ale są takie inwestycje, na których poślizgi prac po powodzi wyniosą nawet do pół roku - mówi Hadaj.

Czasem jeszcze trudno ocenić skalę zniszczeń, bo place budowy są ciągle zalane i nie można wznowić prac, dopóki ziemia nie wyschnie.

Według danych GDDKiA powódź zatrzymała 23 ważne inwestycje drogowe. Np. na budowie autostrady A1 Bełk - Świerklany podtopione zostały budowane tam mosty, osunęły się skarpy, a wały pod ekrany akustyczne podmyło lub zostały zniszczone.

Na terenie budowy węzła autostrady A1 Sośnica - Maciejów woda zalała sprzęt budowlany. Na kolejnym budowanym odcinku A1 Piekary Śląskie - Pyrzowice zagrożone są wszystkie fundamenty pod mosty i przepusty. Na drodze ekspresowej S7 ze Skarżyska-Kamiennej do Występnej trzeba będzie ponownie wykonać dopiero co zrobione podbudowy z kruszywa pod nawierzchnię. - Wstrzymano też wbijanie pali pod estakadę na tej drodze, a to był krytyczny punkt w harmonogramie tej inwestycji - podkreśla GDDKiA.

Nie jest jasne, czy rząd dorzuci pieniędzy z budżetu na likwidację drogowych szkód po powodzi. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy od drogowców, na razie rozważany jest pomysł zaciągnięcia na ten cel nowych długów przez Krajowy Fundusz Drogowy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 31 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

Irlandzka Magdagate. 'Kocham cię, bezrobocie'

Publikując tekst o bezrobotnej Polce dziennik "Irish Independent" wywołał w Irlandii burzę

Bieda mniej piszczy

Ubywa nam biednych najszybciej w całej Unii. Liczba Polaków, którzy nie mogą związać końca z końcem, w sześć lat zmniejszyła się z 13 do 5 milionów