http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tadeusz Rydzyk konsekwentnie straszy

Waldemar Kumór
2010-05-22, ostatnia aktualizacja 2010-05-22 10:48

Weekendowy przegląd prasy

Waldemar Kumór
AG
Waldemar Kumór
Zacznę od wywiadu dla "Rzeczpospolitej" abp Józefa Kowalczyka, od 26 czerwca nowego prymasa Polski: "Zadaniem duchownych nie jest mieszać się w propagandę wyborczą i wskazywać na kogo głosować, ale pracować nad prawymi sumieniami ludzi".

Oczywiste, uczciwe, budujące słowa prymasa. Ale nie dla o. Tadeusza Rydzyka, szefa TV Trwam i Radia Maryja. Na pierwszej stronie swojego "Naszego Dziennika" Rydzyk straszy konsekwentnie: "Polska stacza się po równi pochyłej. Jest rozgrabiana ekonomicznie. Niszczy się dorobek wielu pokoleń. Rozprzedaje wszystko".

Rydzyk o katastrofie pod Smoleńskiem: "10 kwietnia doszło do olbrzymiej tragedii. Powinniśmy otrzymać przejrzystą, precyzyjną informację o tym, co się tam rzeczywiście stało, a wydaje się, że to nie była przypadkowa katastrofa. Tymczasem mamy chaos, szum informacyjny. Także 10 kwietnia Putin spotkał się na miejscu tragedii z premierem Tuskiem. Wówczas został zapewne ustalony plan działania. Pytam, czy ustalono ten scenariusz szumu informacyjnego, który jest realizowany?".

I dalej: "Po katastrofie 10 kwietnia solidarność pokazała się na jakiś czas, pokazał się Naród, ale ta solidarność jest i będzie niszczona przez plany i działania rządowe, medialne i odpowiednie służby".

Jak to? To 10 kwietnia Putin i Tusk nic nie zrobili by TVP, Stankiewicz z Pospieszalskim mogli zrobić dokument sprzed Pałacu Prezydenckiego? I nic nie zrobili, by "Rzeczpospolita" nie mogła go sprzedawać w przyszłym tygodniu? No, karygodne zaniedbanie służb.

Rydzyk jeszcze w tym wywiadzie oczywiście obciąża rząd, że nic nie zrobił by ustrzec się przed powodziom: "Nie musiało być tych konsekwencji, których doświadczamy. Przecież było przeznaczonych 1 mld 60 mln euro na przygotowywanie zagrożonych terenów, tak, by ludzie nie ucierpieli, i PO świadomie zrezygnowała z tych środków na działania antypowodziowe. To świadome, celowe dewastowanie Polski. A Naród milczy. Brakuje solidarności".

Jakie to wszystko proste dla Rydzyka - i katastrofa lotnicza, i powódź, Tusk, Putin, media, służby. No i Merkel, która dała Tuskowi medal.

I co to będzie? Rydzyk: "Pan Bóg dał nam ostatnie piec minut.Widzę potrzebę zrywu. Jako Naród mamy do spełnienia zadanie. Ale tylko jako Naród silny i piękny będziemy liczyć się w świecie. Inaczej zostaniemy przysłowiowym pucybutem Europy. Pucybut to tez dobry zawód, ale gdy jest z własnego wyboru".

Ale kto zapewni, że nie będziemy pucybutem Europy? No kto? Rydzyk nie powiedział. Pewnie wsłuchał się w rady abp Kowalczyka i nie agituje.

Także w "Naszym Dzienniku" wywiad z dawno nie słyszanym Joachimem Brudzińskim, posłem PiS. "Ja, jako działacz partii, Jarosława Kaczyńskiego popieram, ale wiem jedno: PiS liczy kilkadziesiąt tysięcy członków, natomiast Jarosława kaczyńskiego w pięć dni od decyzji o kandydowaniu do złożenia dokumentów w PKW poparło bez mała 2 mln osób. Jest wię dzisiaj kandydatem tej części Polski, której wyrazem był pan prezydent RP śp Lech kaczyński, jest reprezentantem tej części naszego Narodu, która po tej tragedii z 10 kwietnia stanęła solidarnie pod Pałacem Prezydenckim, czekając czasami po kilkanaście godzin, żeby oddać hołd głowie państwa i wszystkim, którzy w tej tragedii stracili życie. Dzisiaj Jarosław Kaczyński jest tym, który będzie podtrzymywał i budował to wielkie dziedzictwo pozostawione nam przez wielkich Polaków, którzy 10 kwietnia w Smoleńsku, nieopodal Katynia, oddali życie".

Czy już teraz wiadomo dlaczego niektóre rodziny zaapelowały by nie wykorzystywać śmierci ich bliskich do kampanii wyborczej? Dlaczego Wajda, Bartoszewski, Kutz, dosadnie mówili czego się boją?

W Super Ekspresie zaś wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Ujawnia m.in.: "Mama wciąż nie wie, że Leszek nie żyje. W ciągu najbliższych dni będę musiał powiedzieć jej prawdę. Potwornie się tego boje".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 47 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    86 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':