Władze związku chciały, by msza odbyła w "miesięcznicę" pogrzebu, ale 18 maja władze kościelne w Krakowie obchodziły 90-lecie urodzin
Jana Pawła II. Pierwszym wolny terminem jest 25 maja.
W najbliższy wtorek o godzinie 16 pod Wawel przyjedzie kilka tysięcy związkowców, spodziewane są setki pocztów sztandarowych.
- Uroczystości pogrzebowe z różnych powodów ograniczały dostęp pocztów sztandarowych. Kilkaset z nich utknęło gdzieś w Łagiewnikach, czy na Błoniach i teraz ci ludzie chcą się pożegnać tak, jak chcieli - mówi Wojciech Grzeszek, przewodniczący małopolskiego regionu "S". - Mieliśmy sygnały z całej Polski, że jest chęć organizacji takiej mszy.
W programie jest więc wizyta pocztów sztandarowych w krypcie Lecha i Marii Kaczyńskich, o godz. 17.30 msza św. pod przewodnictwem kardynała Stanisława Dziwisza, a o godz. 19 przemarsz pod Krzyż Katyński.
18 kwietnia w krakowskiej bazylice Mariackiej przewodniczący "S" Janusz Śniadek tak żegnał Lecha Kaczyńskiego: - Przykład twojego życia i dramatyczna śmierć na nowo rozpaliły w sercach Polaków ducha "Solidarności". W czasie tych swoistych rekolekcji uświadamiamy sobie, że rezygnując z wartości, tracimy poczucie wspólnoty, tracimy Polskę. Nie ma wolności bez wartości. Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.
Zebrani na Błoniach owacyjnie przyjęli fragment o podniesionych głowach. - Zróbmy wszystko, aby rozpalony w sercach i umysłach płomień nie wygasł - mówił dalej Śniadek.
Niespełna dwa tygodnie później na wniosek Śniadka Komisja Krajowa "S" poparła kandydaturę Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta jako "dającą gwarancję kontynuacji programu Lecha Kaczyńskiego".
- Na mszę 25 maja zaprosiliśmy rodziny ofiar, także Jarosława Kaczyńskiego - dodaje Grzeszek.
- Żadnej polityki nie będzie, to dla związku symboliczne zakończenie żałoby - mówi Marek Lewandowski, asystent Janusza Śniadka.