Tusk: klęski nie ma Premier Donald Tusk w Tarnobrzegu zaapelował do osób, które znajdują się na zagrożonych terenach o współpracę ze strażakami i wykonywanie ich poleceń. Ocenił, że na razie nie ma potrzeby ogłaszania stanu klęski żywiołowej. Zaznaczył, że jeśli okaże się to koniecznie nie będzie patrzył na kalendarz wyborczy (wyborów nie można przeprowadzić wcześniej niż w ciągu 90 dni od zakończenia stanu klęski. Premier podkreślił, że rozmawiał o tej sprawie z wojewodą świętokrzyskim i podkarpackim oraz ze strażakami. - Pytałem, czy wprowadzenie stanu klęski żywiołowej pomogłoby im w tym najważniejszym etapie, jakim jest ratowanie ludzi i dobytku przed wodą i jednoznacznie powiedzieli, że nie ma takiej potrzeby. Współpraca z ludźmi jest lepsza niż przymus, który nie daje takiego efektu, kiedy trzeba ewakuować ludzi - mówił Tusk. I powtórzył wcześniejsze zapowiedzi: - Środki, które są w dyspozycji państwa polskiego, będą tak czy inaczej użyte na likwidacje szkód i dla tych, co utracili najwięcej.
Komorowski specustawą Marszałek Bronisław Komorowski zapowiedział w Szczucinie (Małopolska), że zwróci się do rządu lub sam zaproponuje projekt specustawy umożliwiającej wykup gruntów pod obiekty hydrotechniczne. Chce także, by zmieniona została ustawa o gospodarce przestrzennej. Ustawa pozwalałaby na przymusowy wykup gruntów pod urządzenia hydrotechniczne, zapobiegające powodziom. Byłaby to regulacja podobna do specustawy drogowej, która umożliwia wykup gruntów pod budowę autostrad. Chce także, by Rada Ministrów przygotowała projekt nowelizacji ustawy o gospodarce przestrzennej, który ma przeciwdziałać budowaniu domów na terenach zalewowych.
Ziobro z rezolucją Europoseł PiS
Zbigniew Ziobro wystąpił w środę z inicjatywą dotyczącą przyjęcia przez europarlament rezolucji wzywającej Komisję Europejską do udzielenia pomocy krajom dotkniętym powodzią. W imieniu grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (w skład której wchodzą m.in. posłowie PiS) zgłosił inicjatywę, by PE podjął rezolucję wzywającą KE "do udzielenia wszechstronnego wsparcia krajom i regionom dotkniętym skutkami katastrofalnej powodzi"
Ta inicjatywa - jak podkreślił - została poparta nie tylko przez EKR, ale również przez Koło Polskie w PE (nieformalną strukturę zrzeszającą wszystkich polskich europosłów). Oznacza to, że polscy europosłowie w ramach swoich grup politycznych (eurodeputowani PO i
PSL należą do Europejskiej Partii Ludowej;
SLD - do Grupy Socjalistycznej) będą zbierać podpisy pod projektem rezolucji w sprawie pomocy krajom dotkniętym powodzią. - Jeśli rezolucja zostanie uchwalona, Komisja Europejska będzie musiała poświęcić nie tylko duże środki finansowe, ale też zaangażowanie organizacyjne w udzielenie pomocy krajom - w tym Polsce - dotkniętym powodzią - powiedział Ziobro. Jak dodał, inicjatywa w sprawie rezolucji ma również wesprzeć działania polskiego rządu, który wystąpił o udzielenie pomocy z unijnego Funduszu Solidarności. - Nie jest to działanie konkurencyjne, wręcz przeciwnie pokazujemy tu jedność, wszyscy polscy europosłowie, niezależnie od formacji politycznej deklarują poparcie dla tej inicjatywy, chcemy działać ręka w rękę z polskim rządem, pomóc mu, by skutecznie mógł pozyskać pomoc z KE - podkreślał Ziobro.
Polska nigdy jeszcze nie wystąpiła o wsparcie z Funduszu Solidarności UE. Od jego powstania w 2002 r. środki pomocowe zostały przyznane 33 razy.
Napieralski chce sięgać do budżetu Szef SLD, kandydat tej partii na prezydenta
Grzegorz Napieralski opowiedział się za pilną nowelizacją budżetu po to, by zabezpieczyć w nim środki na pomoc ofiarom powodzi. Ale według resortu finansów jest zbyt wcześnie, by mówić o konieczności nowelizacji budżetu; państwo dysponuje rezerwą na usuwanie skutków klęsk żywiołowych - 540 mln zł, której jeszcze nie wykorzystano.
Lewica ma również w najbliższym czasie przygotować pakiet propozycji rozwiązań i różnych działań dotyczących walki ze skutkami powodzi, który przedstawi premierowi.
Państwo dysponuje rezerwą celową na przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych w wysokości ponad 540 mln zł. Do tego dochodzi tzw. rezerwa ogólna w kwocie ok. 47 mln zł. Rzeczniczka ministerstwa finansów dodała, że do ministerstwa finansów właśnie wpłynął wniosek
MSWiA o uruchomienie kwoty 43,5 mln zł z rezerwy celowej.
Olechowski chce fundacji Andrzej Olechowski zwrócił się do szefów sztabów wyborczych swoich konkurentów z pytaniem, czy nie chcieliby wraz z nim powołać fundacji mającej pomagać powodzianom - poinformował szef jego sztabu Robert Smoleń. Przedstawiciele sztabów wyborczych Bronisława Komorowskiego, Jarosława Kaczyńskiego, Waldemara Pawlaka oraz kandydat na prezydenta SLD Grzegorz Napieralski odnieśli się do propozycji Olechowskiego sceptycznie. - Przekazujemy ćwierć miliona złotych na powodzian. Nie struktury i etaty w fundacjach są potrzebne, tylko pilna pomoc ludziom - odpowiedział szef sztabu Komorowskiego, Sławomir Nowak.
Kaczyński nie zacznie kampanii? 22 maja Jarosław Kaczyński miał oficjalnie rozpocząć swoją kampanię na Pl. Teatralnym w Warszawie. - Być może to rozpoczęcie w takim zakresie i w tym miejscu nie będzie się odbywało. Rozważamy także, biorąc pod uwagę to, co się w tej chwili dzieje, aby zrezygnować z tego przedsięwzięcia - oświadczył w TVN24 poseł Zbigniew Girzyński. Dodał, że sytuacja jest "bardzo dynamiczna".