http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Co się zmieniło od 1997 roku

mih, przemek, maku, sid, żbik, usz
2010-05-19, ostatnia aktualizacja 2010-05-19 10:45

Największe inwestycje, które miały chronić przed wielką wodą południowe regiony kraju, wciąż pozostają na papierze. Są opóźnione o lata i kosztują wielokrotnie więcej, niż początkowo planowano.

Transparent na moście Grunwaldzkim
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Transparent na moście Grunwaldzkim
ZOBACZ TAKŻE

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Po wielkiej powodzi w 1997 r. powstał plan "Program dla Odry", który miał chronić przed zalaniem osiem województw: lubuskie, opolskie, dolnośląskie, śląskie, kujawsko-pomorskie, łódzkie, wielkopolskie i zachodniopomorskie. Projekt zakładał budowę zbiorników retencyjnych, polderów czy modernizację śluz. Niewiele z tego udało się dotąd zrealizować. Wrocław, który 13 lat temu znalazł się w 30 proc. pod wodą, ma praktycznie taki sam system zabezpieczeń, jaki był przed powodzią.

Zbiornik w Raciborzu za sześć lat

Dotąd nie powstała najważniejsza inwestycja - zbiornik retencyjny w Raciborzu dla wód spływających z górnej Odry. Zbiornik miał być gotowy w przyszłym roku, ale już wiadomo, że tak się nie stanie. Wodę będzie mógł przyjąć najwcześniej w 2016 r. Dlaczego budowa się przeciąga? Wciąż w rękach prywatnych pozostaje ok. 15 proc. ziemi potrzebnej na wały i 50 proc. terenów pod przyszłą czaszę zbiornika. - Zawiodła m.in. komunikacja z mieszkańcami wsi, które trzeba wysiedlać - mówi Gabriela Lenartowicz, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Gdyby zbiornik już istniał, nie byłoby problemu powodzi wzdłuż Odry. - Mielibyśmy spokój od Raciborza w dół rzeki aż do Opola - mówi Andrzej Szczeponek, wicedyrektor wydziału zarządzania kryzysowego w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim.

Zalewana co kilka lat Kotlina Kłodzka wciąż nie może doczekać się projektu budowy zbiorników małej retencji. Władze zrezygnowały też z budowy zbiornika w Kamieńcu Ząbkowickim. Decyzją ówczesnego ministra środowiska na terenie, z którego wysiedlono całą wieś, obecnie znajduje się rezerwat ptactwa.

Na Górnym Śląsku powstało kilka kilometrów wałów przeciwpowodziowych na Odrze. Udało się też wybudować polder Buków, który chroni Racibórz przed zalaniem. Polder może pomieścić kilkadziesiąt milionów metrów wody.

Opole bezpieczne

Naukę z wielkiej powodzi sprzed 13 lat wyciągnęła Opolszczyzna. Podniesione zostały wały na Odrze, powstał kanał dla wód powodziowych, udrożnione zostało koryto rzeki na odcinku prawie 2 km. Zbudowane zostały też śluza oraz brama przeciwpowodziowa. Gdy rzeka przekroczy stan ostrzegawczy, brama jest zamykana. Dzięki temu Odra jest bezpieczna nawet wtedy, gdy poziom wód jest wyższy o kilka metrów. - Gdyby dziś stan Odry podniósł się do takiego poziomu, jak podczas powodzi tysiąclecia, to Opole nie zostałoby zalane. Wysoka fala teraz bezpiecznie przepłynie przez miasto - zapewnia Rajmund Dorotnik, naczelnik wydziału kryzysowego w opolskim ratuszu.

W Koźlu przebudowano hydrowęzeł Odry, dzięki czemu można było udrożnić i zwiększyć przepustowość rzeki. Zmodernizowano też obwałowania. Wcześniej nawet większe opady sprawiały, że woda występowała z brzegów. Dziś jest to jeden z lepiej zabezpieczonych rejonów nad Odrą.

Nadal niebezpieczna jest natomiast Nysa Kłodzka. Nie ma pieniędzy na budowę zbiornika retencyjnego, który uchroniłyby przed zalaniem mieszkańców Lewina Brzeskiego czy Skorogoszczy. Plany przygotowane w 2005 r. wciąż leżą w szufladzie.

Nieujarzmiona Wisła

Najwyższa Izba Kontroli już w marcu ostrzegała, że kolejna powódź w Małopolsce wyrządzi ogromne straty, bo nikt nie dba o wały i przydrożne rowy. Z raportu wynika, że blisko połowa wałów przeciwpowodziowych w województwie nie gwarantuje bezpieczeństwa. Jeszcze gorzej jest z utrzymaniem przydrożnych rowów, lokalnych potoków i strumieni.

Lepiej jest w Krakowie leżącym na terenach zalewowych. Tam w całym Śródmieściu - od stopnia Kościuszki do stopnia Dąbie - wały Wisły zostały wzmocnione.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 71 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    31 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':