http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sobala agitował prywatnie

knysz
2010-05-18, ostatnia aktualizacja 2010-05-18 10:56

Jacek Sobala
Jacek Sobala
Fot. Robert Kowalewski / AG

- Nie ma problemu Sobali - mówi "Gazecie" Wojciech Poczachowski z zarządu publicznego radia - bo szef radiowej "Trójki" na wystąpienie na wiecu wyborczym "Gazety Polskiej" nie miał zgody zarządu, zatem musiał tam być prywatnie.

Polskie Radio
Fot. Paweł Kozioł / AG
Polskie Radio "Trójka"

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Przed tygodniem Jacek Sobala pojawił się na koncercie ku czci ofiar smoleńskiej katastrofy. Miał on charakter wiecu wyborczego, a naczelny gazety Tomasz Sakiewicz nie ukrywał, że chodzi o poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego. Sakiewicz przedstawił Sobalę jako dyrektora "Trójki". - Bardzo was proszę, uwierzcie, że jest możliwe, żeby Polska była nasza, żeby Polska była dla nas. Bardzo was proszę, uwierzcie w to, że możemy skończyć z tym łajdactwem, że możemy skończyć z tymi kłamstwami - mówił m.in. Sobala. Kilka razy przerywano mu oklaskami.

Czy miał zgodę na to wystąpienie? Wojciech Poczachowski z zarządu (z rekomendacji PiS, zajmuje się Programem III) powiedział "Gazecie", że szef "Trójki" nie został na wiec delegowany przez zarząd. - A skoro nie był upoważniony do tego występu, to znaczy, że wypowiadał się w swoim prywatnym imieniu - mówi.

Ale został przedstawiony jako dyrektor "Trójki".

- A co mówi Jacek Sobala?

Że występował w imieniu Jacka Sobali.

- To niech tak zostanie. Mówił rzeczy oczywiste w swoim własnym prywatnym imieniu.

Miał prawo występować na wiecu wyborczym?

- Jest wolnym obywatelem i może przebywać, gdzie chce.

Uchwala zarządu z kwietnia tego roku wprost wyklucza pracę - płatną i bezpłatną - na rzecz kampanii wyborczej. To nie dotyczy tej sytuacji?

- Nie. Zarząd nie może podjąć uchwały, że pracownicy radia nie mogą prywatnie gdziekolwiek się wypowiadać. Nie ma żadnego problemu Sobali.

KRRiT już 10 lat temu zabroniła dziennikarzom i władzom mediów publicznych angażowania się w kampanie wyborcze. Wtedy była to reakcja na włączenie się członków władz regionalnych rozgłośni publicznego radia w kampanię wyborczą na rzecz kandydata SLD Aleksandra Kwaśniewskiego. Marek Jurek, wtedy pomysłodawca uchwały Rady, dziś mówi, że Sobala nie powinien był występować na wiecu "Gazety Polskiej".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    33 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':