Odbędzie się on 18 i 19 czerwca w Warszawie. Motywem przewodnim będą jesienne wybory samorządowe. Wiadomo już, że poselska podkomisja ds. parytetów nie zdąży wprowadzić do tego czasu jednozdaniowej poprawki zmieniającej ordynację wyborczą do Sejmu, Parlamentu Europejskiego oraz rad gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich, tak aby na listach wyborczych było nie mniej niż 50 proc. kobiet. A parytety były głównym postulatem zeszłorocznego Kongresu Kobiet.- Mimo to będziemy prowadzić działania ułatwiające kobietom start w wyborach, m.in. umożliwimy opiekę posłanek i senatorek nad kandydatkami do samorządów w każdym województwie - deklarowały wczoraj prof. Małgorzata Fuszara i Ludwika Wujec. - Będziemy monitorować, jak podczas wyborów partie wywiązują się z deklarowanego poparcia dla zwiększenia aktywności kobiet w polityce. Znany jest już szczegółowy program II Kongresu Kobiet. Główny punkt to debata prezydencka. - Zaprosiłyśmy Bronisława Komorowskiego, Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Olechowskiego, Waldemara Pawlaka i Grzegorza Napieralskiego - oznajmiła Henryka Bochniarz. - Jeśli ktoś nie przyjdzie i tak przedstawimy jego program, a potem zorganizujemy prawybory. A to będzie tuż przed ciszą wyborczą. Udział w kongresie zadeklarowało już 1,5 tys. uczestników. Można się zgłaszać na stronie: www.kongreskobiet.pl. Mężczyźni mile widziani.
Źródło: Gazeta Wyborcza