http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Bułgarzy na podsłuchu

mk
2010-05-17, ostatnia aktualizacja 2010-05-17 07:40

W Bułgarii wydaje się mnóstwo zezwoleń na podsłuchy. W dodatku sąd może wydać wyrok wyłącznie na podstawie tak zdobytych informacji.

Krawat z ukrytą kamerą i podsłuchem
Fot. Dominik Sadowski / AG
Krawat z ukrytą kamerą i podsłuchem
SERWISY
Liczba zezwoleń na założenie podsłuchu wydawana co roku w Bułgarii jest cztery razy większa niż w USA - twierdzi bułgarski dziennik "Standard". Gazeta cytuje szefa naczelnego trybunału kasacyjnego Łazara Gruewa, według którego tylko w 2009 r. sądy wydały ok. 10 tys. zezwoleń na użycie tzw. specjalnych środków wywiadowczych, czyli podsłuchu, śledzenia lub tajnego filmowania. Także szef wydziału karnego trybunału Grozdan Ilijew przyznaje, że liczba takich zezwoleń jest bardzo duża, bo to jedyna metoda skutecznej walki z mafią, w sytuacji gdy coraz trudniej o świadków gotowych złożyć zeznania.

Zgodnie z prawem mogą je wydawać prezesi i wiceprezesi sądu miejskiego w Sofii, 22 sądów okręgowych i regionalnych sądów wojskowych. Chętnie tak czynią, bo - zgodnie z ustawą z marca tego roku - na podstawie tak pozyskanych informacji mogą wydawać wyroki bez dodatkowych dowodów (wcześniej konieczne były np. zeznania świadków, dowody rzeczowe czy przyznanie się sprawcy).

Chociaż prezydent Georgi Pyrwanow zawetował ustawę, parlament w ubiegłym miesiącu odrzucił weto.

Autorzy ustawy z rządzącej partii Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii (GERB) premiera Bojko Borysowa tłumaczą, że często informacje z podsłuchu to jedyne dane pozwalające skazać winnych trudnych do udowodnienia przestępstw (choćby korupcyjnych, tak powszechnych w kraju). Dzięki nim przyspieszy tempo procesów, wzrośnie efektywność sądów.

Kontrowersyjna ustawa wywołała protesty obrońców praw człowieka i środowiska prawniczego. Wetując ją, Pyrwanow tłumaczył, że efektywność sądów nie może być ważniejsza od demokracji i praw obywateli. Poza Bułgarią w żadnym z państw UE informacje z podsłuchu nie mogą być wykorzystywane jako dowód w procesie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':