http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Powszechny sukces PZU

Tomasz Prusek
2010-05-13, ostatnia aktualizacja 2010-05-12 23:25

PZU w wielkim stylu zadebiutowało na warszawskiej giełdzie. Akcje podrożały o 15,2 proc. Ministrowi skarbu Aleksandrowi Gradowi udało się zmobilizować ćwierć miliona Polaków pod hasłem "akcjonariatu obywatelskiego".

Tomasz Prusek
Fot. Marcin Klaban / AG
Tomasz Prusek
Teraz się cieszą, bo zapisując się na PZU, mogli zyskać średnio po tysiąc złotych na głowę. W sumie zarobili na PZU ćwierć miliarda złotych.

Ale 12 maja jest ważną datą nie tylko dla indywidualnych akcjonariuszy. Przede wszystkim sukces oferty publicznej PZU i debiut na giełdzie zamykają bardzo szczęśliwie jedną z najbardziej nieudolnie przeprowadzanych prywatyzacji.

Od blisko dekady rząd był w ostrym konflikcie z inwestorem strategicznym PZU - holenderskim Eureko. Państwu polskiemu groziła zapłata ogromnego odszkodowania, które mogło nadwyrężyć budżet. Udało się tego uniknąć, bo rząd zawarł ugodę z Eureko. Holenderski inwestor odcina teraz kupony od inwestycji w PZU, bo ze sprzedaży akcji także on zainkasował grube miliardy złotych.

Wpadka ze sprzedażą stoczni czy wcześniejsze słabe tempo prywatyzacji na pewno nie zostaną Gradowi zapomniane. Ale dzięki PZU ma on szansę zostać zapamiętany jako minister, który wynegocjował na dobrych warunkach szalenie trudną ugodę z Eureko i przeprowadził największą ofertę publiczną akcji w historii warszawskiej giełdy.

Niech minister nie spoczywa na laurach, bo przed nim jeszcze wiele ważnych dla budżetu prywatyzacji, np. energetycznego Tauronu. Na akcje spółek ze stajni skarbu państwa czekają teraz setki tysięcy drobnych inwestorów, którzy po debiucie PZU posmakowali zarobku na parkiecie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Co się stało z Madzią?

Matka półrocznej Madzi z Sosnowca wyznała, że córeczka wyślizgnęła się jej w domu z kocyka i uderzyła główką w wysoki próg