http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komorowski: Lech Kaczyński był uwikłany w lojalność wobec brata

d, PAP
2010-05-08, ostatnia aktualizacja 2010-05-09 23:56

- Prezydent Lech Kaczyński miał wiele walorów, wiele zalet, ale niewątpliwie był bardzo uwikłany w lojalność wobec własnego brata - odpowiedział pytany w internetowym wideoczacie o ocenę prezydentury Lecha Kaczyńskiego Bronisław Komorowski

Bronisław Komorowski
Fot. Jaroslaw Kubalski / Agencja
Bronisław Komorowski
W sobotę po południu na stronie bronislawkomorowski.pl można było wziąć udział w czacie z marszałkiem Sejmu, pełniącym obowiązki prezydenta kandydatem na tę funkcję Bronisławem Komorowskim. Jest on teraz w Moskwie, spotkał się z Dmitrijem Miedwiediewem, jutro bierze udział w obchodach 65 rocznicy zakończenia II wojny światowej.

- Wielokrotnie oceniałem ją krytycznie, głównie w tych aspektach, które wiązały się z wpływem jego brata, Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta - podkreślił marszałek. Przypomniał słynne słowa Kaczyńskiego po wyborczym zwycięstwie: "panie prezesie, melduję wykonanie zadania". - To był zły sygnał i złe tego skutki - mówił Komorowski.

Marszałek mówił też o:

- przekazaniu 67 tomów akt w sprawie Katynia

- Bardzo dobry gest, dobry krok, w dobrą stronę - mówił Komorowski, podkreślił jednak, że "chcemy i oczekujemy więcej". - Chodzi głównie o rehabilitację ofiar zbrodni katyńskiej, co powinno być zadaniem polityków rosyjskich - podkreślił.

Zaznaczył, że "prezydent Miedwiediew wprost się odciął od przeszłości Rosji stalinowskiej i przekazał rosyjskiej opinii publicznej ogromną ilość informacji, dokumentów związanych z odpowiedzialnością systemu totalitarnego stalinowskiego za te zbrodnie". I że zaprosił prezydenta Miedwiediewa do Polski. - Zostało to przyjęte z życzliwością. Umówiliśmy się na potwierdzenie tej wizyty już po wyborach prezydenckich, bez względu na to, kto te wybory wygra - mówił Komorowski. Sam zapowiedział, że jeśli wygra - w pierwszą wizytę uda się do Brukseli, Paryża i Berlina.

- obietnicy zabezpieczenia terenu miejsca katastrofy

Poinformował, że prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew obiecał zatelefonować do gubernatora Smoleńska z prośbą o zabezpieczenie terenu katastrofy prezydenckiego samolotu. - Tak aby ten teren katastrofy był mocniej chroniony, prawdopodobnie poprzez ogrodzenie tego terenu, aby osoby postronne tam nie mogły wchodzić - mówił.

- żałobie w kampanii

- Wielkim wyzwaniem jest, żeby starać się o to, aby nie nastroje żałobne decydowały o wyniku wyborów prezydenckich, ale ocena dotychczasowych osiągnięć kandydatów, ich zdolności do prowadzenia spraw polskich oraz elementy programu - mówił Komorowski.

Pytany, jak zdjąć z kandydata PiS Jarosława Kaczyńskiego "nieprawdziwą maskę cierpiętnika", kandydat PO odparł: -Trochę się to dokonuje ze względu na jego rosnące zaangażowanie w wybory. Aczkolwiek zakładam absolutnie szczerą żałobę.

Marszałek skomentował też rekordową liczbę podpisów zebranych przez PiS pod kandydaturą Jarosława Kaczyńskiego (1 mln 650 tys. podpisów, podczas gdy PO zebrała 769 tys. podpisów). - Widać, że klimat, nastrój taki żałobny, sprzyjał PiS-owi - mówił Komorowski.

Komorowski powiedział, że jeśli wygra wybory, najpierw pojedzie do Brukseli, Paryża i Berlina. Wśród jego pierwszych inicjatyw ustawodawczych byłyby jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach samorządowych.

To pierwszy wideoczat z udziałem kandydata PO na prezydenta. Sztab planuje podobne konferencje co najmniej raz w tygodniu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 64 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    104 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':