W sobotę po południu na stronie bronislawkomorowski.pl można było wziąć udział w czacie z marszałkiem Sejmu, pełniącym obowiązki prezydenta kandydatem na tę funkcję Bronisławem Komorowskim. Jest on teraz w Moskwie, spotkał się z Dmitrijem Miedwiediewem, jutro bierze udział w obchodach 65 rocznicy zakończenia II wojny światowej.
- Wielokrotnie oceniałem ją krytycznie, głównie w tych aspektach, które wiązały się z wpływem jego brata, Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta - podkreślił marszałek. Przypomniał słynne słowa Kaczyńskiego po wyborczym zwycięstwie: "panie prezesie, melduję wykonanie zadania". - To był zły sygnał i złe tego skutki - mówił Komorowski.
Marszałek mówił też o:
- przekazaniu 67 tomów akt w sprawie Katynia - Bardzo dobry gest, dobry krok, w dobrą stronę - mówił Komorowski, podkreślił jednak, że "chcemy i oczekujemy więcej". - Chodzi głównie o rehabilitację ofiar zbrodni katyńskiej, co powinno być zadaniem polityków rosyjskich - podkreślił.
Zaznaczył, że "prezydent Miedwiediew wprost się odciął od przeszłości Rosji stalinowskiej i przekazał rosyjskiej opinii publicznej ogromną ilość informacji, dokumentów związanych z odpowiedzialnością systemu totalitarnego stalinowskiego za te zbrodnie". I że zaprosił prezydenta Miedwiediewa do Polski. - Zostało to przyjęte z życzliwością. Umówiliśmy się na potwierdzenie tej wizyty już po wyborach prezydenckich, bez względu na to, kto te wybory wygra - mówił Komorowski. Sam zapowiedział, że jeśli wygra - w pierwszą wizytę uda się do Brukseli, Paryża i Berlina.
- obietnicy zabezpieczenia terenu miejsca katastrofy Poinformował, że prezydent Rosji
Dmitrij Miedwiediew obiecał zatelefonować do gubernatora Smoleńska z prośbą o zabezpieczenie terenu katastrofy prezydenckiego samolotu. - Tak aby ten teren katastrofy był mocniej chroniony, prawdopodobnie poprzez ogrodzenie tego terenu, aby osoby postronne tam nie mogły wchodzić - mówił.
- żałobie w kampanii - Wielkim wyzwaniem jest, żeby starać się o to, aby nie nastroje żałobne decydowały o wyniku wyborów prezydenckich, ale ocena dotychczasowych osiągnięć kandydatów, ich zdolności do prowadzenia spraw polskich oraz elementy programu - mówił Komorowski.
Pytany, jak zdjąć z kandydata
PiS Jarosława Kaczyńskiego "nieprawdziwą maskę cierpiętnika", kandydat PO odparł: -Trochę się to dokonuje ze względu na jego rosnące zaangażowanie w wybory. Aczkolwiek zakładam absolutnie szczerą żałobę.
Marszałek skomentował też rekordową liczbę podpisów zebranych przez PiS pod kandydaturą Jarosława Kaczyńskiego (1 mln 650 tys. podpisów, podczas gdy PO zebrała 769 tys. podpisów). - Widać, że klimat, nastrój taki żałobny, sprzyjał PiS-owi - mówił Komorowski.
Komorowski powiedział, że jeśli wygra wybory, najpierw pojedzie do Brukseli, Paryża i Berlina. Wśród jego pierwszych inicjatyw ustawodawczych byłyby jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach samorządowych.
To pierwszy wideoczat z udziałem kandydata PO na prezydenta. Sztab planuje podobne konferencje co najmniej raz w tygodniu.