http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Historia jednej plotki. W Olkuszu żałoba trwa

Paweł Smoleński
2010-05-10, ostatnia aktualizacja 2010-05-07 17:51

Może ktoś komuś coś szepnął, żeby szeptać? Coś powiedział, żeby gadać? Motyw? Niestety, bywają nawet zbrodnie bez motywu

Spójrzmy, jak wyglądała katastrofa pod Smoleńskiem oraz wszystko to, co stało się potem, w oczach Emilki z Olkusza, wysokiej blondynki z oczyma jak rozwodniona, niebieska farbka akwarelka. Niech nas nie zwiedzie, że Emilka przedstawia się „Emilka”, co na pozór sugeruje naiwną dziewczęcość. W ciągu ostatnich dwóch lat ukończyła dwa kierunki studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim, wyszła za mąż, zaszła w ciążę i urodziła synka. Ponadto odnowiła mieszkanie, próbowała sił w krakowskich gazetach, ale ponieważ było jej za daleko do czytelnika („W Olkuszu coś napiszę i ludzie od razu mówią mi na ulicy: »fajnie « albo »do kitu «), została dziennikarką „Przeglądu Olkuskiego”.

- Te ostatnie dni... Nawet nie wiem, co o tym myśleć.

***

Sobota, 10 kwietnia, jakoś przed południem: Emilka dowiaduje się o katastrofie. Czuje ból i żal.

Ale jest dziennikarką, więc szuka informacji.

Wieczorem już wie, że jedną z ofiar jest major Arkadiusz Protasiuk, kapitan prezydenckiego samolotu, olkuszanin. Umieszcza tę wiadomość na stronie internetowej "Przeglądu".

Niedziela, 11 kwietnia: wiadomość o śmierci majora Protasiuka obiega Olkusz. Ton informacji jest ciągle tylko żałobno-tragiczny, bo nie może być innego.

Poniedziałek, 12 kwietnia: u rodziców majora Protasiuka zjawiają się olkuszanie (rodzice około sześćdziesiątki, ojciec - niepełnosprawny, zjechali tu do pracy w Hucie Katowice, marzyli o powrocie w rodzinne strony, na Mazowsze). Mówią, że major jest bohaterem. Współczują.

Wtorek, 13 kwietnia: Emilka idzie do państwa Protasiuków. Rozmawiają kilka godzin, na koniec nawet się uśmiechają. Powtarzają: - Nasz syn jest niewinny.

Emilka zastanawia się, dlaczego tak mówią. Pyta więc, jakim dzieckiem był major Protasiuk. Jakim uczniem. Dlaczego został pilotem. I nie rozumie, skąd u rodziców majora tak natrętna potrzeba tłumaczenia niewinności syna.

Potem ogląda tytuły tabloidów. Patrzy na zdjęcia, zrobione wbrew woli rodziców majora. W tabloidach jest o domniemanej winie Arkadiusza Protasiuka. Oczywiście między wierszami i ze znakiem zapytania.

W tle wielogodzinnej rozmowy państwa Protasiuków i Emilki - telefony. Od znajomych i nieznajomych. Z wyrazami solidarności, smutne, opiekuńcze, współczujące. Bez przerwy.

Środa, 14 kwietnia: to samo.

Czwartek, 15 kwietnia: w olkuskich szkołach powstają miejsca pamięci majora Protasiuka. Zdjęcia, kwiaty, znicze. Księga kondolencyjna w urzędzie miejskim.

Niedziela, 18 kwietnia: Olkusz ogląda pogrzeb pary prezydenckiej.

Poniedziałek, 19 kwietnia: już po państwowej żałobie. Ale w Olkuszu żałoba trwa. Cicha, dyskretna, żałoba sąsiadów i znajomych. Księga kondolencyjna w urzędzie miasta zapełnia się wpisami.

***

A z drugiej strony, kto z olkuszan chciał, ten poznał wiersz o "łajdakach", autorstwa nadwornego satyryka. Usłyszał wrzawę paranoików (liczny ten oddział, oj liczny, akurat ma swoje pięć minut) wierzących w teorię spiskową, chętnie recytujących rymy o konieczności posypywania głowy popiołem.

Więcej - kto chce, przeczyta strofy poety, sprawne rymem i rytmem, lecz paskudne w treści. Ten poeta, zanim go dopadło, naprawdę był poetą. A przecież w tym kraju poetom ufa się bezgranicznie.

Kto chciał, dokopał się do wielu interpretacji i komentarzy autorstwa blogerów blagierów, publicystów szamanów i felietonistów poczytnych tabloidów oraz natchnionych prezenterów w telewizyjnym prajmtajmie. O sztucznej mgle, o strzałach w tył głowy, o Ruskich, o spisku, o broni elektromagnetycznej, którą wyśledzili jacyś spece z Rumunii. Dzieje się w tych dniach w ludzkich głowach aż za bardzo.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 13 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    69 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':