Według sondażu ComRes dla telewizji ITV konserwatystom zabrakłoby do absolutnej większości nieco ponad 30 mandatów.
Walka wyborcza toczy się nie tylko na ulicach czy wiecach, ale też w internecie, blogosferze, a przede wszystkim o sponsorów. W tej ostatniej kategorii zwyciężyli torysi uchodzący za partię bogatych, którzy zebrali 12 mln funtów. Partii Pracy udało się zgromadzić 4 mln, a liberałom - 1,9 mln funtów.
Nick Clegg pobił za to pozostałych liderów na Facebooku. Do wtorku jego profil obejrzało prawie pół miliona ludzi, a 42 proc. z odwiedzających ten serwis społecznościowy stwierdziło, że to on byłby najlepszym premierem. Konserwatysta David Cameron i premier Gordon Brown dostali odpowiednio 31 i 27 proc.
Źródło: Gazeta Wyborcza