http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lipiński: Zapraszam Dorna do PiS

Rozmawiał Wojciech Szacki
2010-05-05, ostatnia aktualizacja 2010-05-04 20:28

Powrót do wielkiej polityki i miejsca na listach w wyborach samorządowych - to oferta PiS dla Ludwika Dorna, Marka Jurka i Jerzego Polaczka za poparcie Jarosława Kaczyńskiego

Ludwik Dorn
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Ludwik Dorn
ZOBACZ TAKŻE
Wojciech Szacki: Ludwik Dorn, który miał być kandydatem Polski Plus, nie startuje w wyborach prezydenckich. Co na to PiS?

Adam Lipiński, wiceprezes PiS: Mogę tylko wyrazić zadowolenie, że tak się stało. Bardzo byśmy się ucieszyli, gdyby oznaczało to poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego.

Chcemy zbudować duży obóz prawicowy skupiony wokół kandydatury prezesa PiS. To zwiększyłoby jego szanse w wyborach, a w przyszłości dałoby nadzieję na stworzenie jednej formacji prawicowej, skupienie w jednym miejscu liczących się polityków z prawej strony sceny.

Czy to zaproszenie do powrotu do PiS dla Jerzego Polaczka, Kazimierza Ujazdowskiego, Jarosława Sellina?

- Jeśli ci politycy byliby tym zainteresowani, to nie widzę przeszkód. Musimy skończyć z resentymentami, osobistymi urazami i pretensjami. Często o tym mówię - zależy nam na partii, która zdobędzie w wyborach parlamentarnych "50 proc. plus".

A sam Dorn? Czy pan, wiceprezes PiS, widzi dla niego miejsce w partii?

- Nie dzielimy polityków prawicowych na lepszych i gorszych. Ludwik ma piękny życiorys, był współzałożycielem i wiceprezesem naszej partii. Także w jego przypadku nie widzę przeszkód, żeby wrócił do PiS.

Między nim a Jarosławem Kaczyńskim relacje były bardzo napięte. Doszło do pojednania?

- Dajmy spokój z emocjami. Powinna obowiązywać zasada "wszystkie ręce na pokład".

Mówi pan głównie o tym, co Polska Plus czy Prawica RP mogą dać PiS i Jarosławowi Kaczyńskiemu. A co PiS może dać w zamian?

- Każdy odprysk od głównej siły - myślę oczywiście o PiS - ją osłabia, a ci, którzy odchodzą, lądują na politycznym marginesie. Tracą jedni i drudzy. Tylko PiS może realnie myśleć o powrocie do władzy i wpływach w państwie.

Okazję do porozumienia stwarzają jesienne wybory samorządowe. Czy PiS przygarnie na swe listy działaczy innych prawicowych partii? Z PiS odeszło do Polski Plus wielu radnych, choćby na Śląsku czy Dolnym Śląsku...

- Zależy nam szczególnie na sejmikach wojewódzkich. Widzę możliwość współpracy, zwłaszcza z Polską Plus, w tych wyborach.

Są rozmowy PiS z Polską Plus czy Prawicą RP Marka Jurka? Jak zaawansowane?

- Jeśli nie ma oficjalnych komunikatów, to nie mogę ujawniać kuchni. Diabeł tkwi w szczegółach, ale wierzę, że możliwe jest porozumienie i z Polską Plus, i z Prawicą RP, i z innymi partiami.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 34 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':