http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jacek Kurski poza sztabem

Wojciech Szacki
2010-05-04, ostatnia aktualizacja 2010-05-04 08:48

W całej Polsce mają powstać lokalne komitety wsparcia Jarosława Kaczyńskiego. W jego sztabie nie ma Jacka Kurskiego

Jacek Kurski
Fot. Renata Dabrowska / Agencja Gazeta
Jacek Kurski
Ścisły sztab Jarosława Kaczyńskiego tworzą - obok szefowej Joanny Kluzik-Rostkowskiej - Adam Lipiński (wiceprezes partii), Marek Kuchciński (p.o. szefa klubu, łącznik z posłami), Joachim Brudziński (zajmuje się strukturami), Elzbieta Jakubiak, spin doktorzy Adam Bielan i Michał Kamiński oraz poseł Tomasz Dudziński.

Nie ma w tym gronie europosłów Zbigniewa Ziobry i współtwórcy kilku kampanii PiS Jacka Kurskiego.

- Spotykamy się codziennie, czasem dwa razy dziennie - opowiada nasz rozmówca ze sztabu. I dodaje: - Oprócz tego jest kilku polityków jak Jacek Kurski, Marek Migalski, Paweł Poncyljusz, którzy też mają pomysły na kampanię i są recenzentami naszych.

Jedną z pierwszych koncepcji są komitety wsparcia Jarosława Kaczyńskiego. - Po śmierci prezydenta setki osób pisały do prezesa, żeby kandydował, potem ludzie podpisywali się pod jego oświadczeniem o starcie w wyborach. Musimy ich docenić - mówi nam Adam Lipiński. Tłumaczy ideę: - Chcemy, żeby ci ludzie mieli coś więcej niż znalezienie się na długiej liście popierających naszego kandydata, musimy dać im możliwość działania.

Czy oprócz tego powstanie ogólnopolski komitet honorowy? - To delikatna sprawa. Nie może być zbyt liczny, więc niektórzy chętni mogą się czuć pominięci - odpowiada inny polityk PiS.

Jak słyszymy w PiS, Jarosław Kaczyński zajmuje się teraz głównie sprawami rodzinnymi. Wziął udział w święcie 3 Maja w Warszawie, ale w kampanii zacznie się pokazywać dopiero w drugiej połowie miesiąca.

Sztab pracuje, a nawet zaliczył pierwszą wpadkę. Kluzik-Rostkowska powiedziała w "Polsce", że w kampanii weźmie udział córka Lecha Kaczyńskiego Marta.

- To było nieporozumienie. Chodziło o to, że Marta wspiera stryja prywatnie, nie będzie brała udziału w wiecach czy spotach - zapewniali potem politycy PiS.

PiS chce uniknąć wrażenia, że w kampanii korzysta z tragedii pod Smoleńskiem. - Jak się pojawi kombatanctwo, przegramy - mówi nam członek sztabu.

Z tego powodu Joachim Brudziński zakazał działaczom PiS wszelkich inicjatyw upamiętniających ofiary katastrofy - radni PiS w całym kraju chcieli nazywać ich imieniem parki, skwery, ulice i place.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 108 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':