We wniosku podkreślono, że "gwarantem właściwego pełnienia funkcji przez
IPN jest sposób jego usytuowania w strukturze instytucji publicznych, w szczególności poprzez zapewnienie niezależności władz Instytutu". Czytamy też, że: "Kwestionowana ustawa dokonuje szeregu zmian w przepisach konstytuujących Instytut, w tym budzących wątpliwość co do zgodności z Konstytucją: podważa niezależność Instytutu Pamięci Narodowej (art. 2 i art. 73 Konstytucji), narusza prawa obywateli do prywatności, ochrony danych osobowych oraz dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach (art. 47, art. 51, art. 60 Konstytucji), a także jest niezgodna z zasadami przyzwoitej legislacji, w szczególności godzi w zasadę zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez niego prawa, zasady pewności oraz określoności prawa (art. 2 Konstytucji)".
Nowelę ustawy o IPN, która zmienia m.in. zasady wyboru władz Instytutu, podpisał w czwartek Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu pełniący obowiązki prezydenta.
Pod wnioskiem podpisało się 150 posłów, których reprezentują posłowie Andrzej Dera i Arkadiusz Mularczyk. Uzasadnienie wniosku liczy 20 stron. Wnioskodawcy przypominają, że ustawa budziła szereg kontrowersji już na etapie prac legislacyjnych. Wątpliwości co do zgodności z Konstytucją zgłaszało m. in. Biuro Analiz Sejmowych, senacka komisja Praw Człowieka, prezes IPN
Janusz Kurtyka, Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski oraz organizacje kombatanckie i Komisja Krajowa "Solidarności". Przeciwnicy nowelizacji mówili, że Komorowski powinien uszanować wolę zmarłego tragicznie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i skierować przygotowaną przez PO ustawę do TK. Bronisław Komorowski ocenił jednak, że nie widzi w niej żadnych uchybień konstytucyjnych.