http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Akta Eichmanna będą jawne

d, PAP
2010-04-30, ostatnia aktualizacja 2010-04-30 17:18

- Odmowa Urzędu Kanclerskiego udostępnienia akt dotyczących nazistowskiego zbrodniarza Adolfa Eichmanna była sprzeczna z prawem - uznał w piątek niemiecki Federalny Sąd Administracyjny w Lipsku.

Adolf Eichmann w celi izraelskiego więzienia
Fot. HO Associated Press
Adolf Eichmann w celi izraelskiego więzienia
To orzeczenie jest sukcesem żyjącej w Argentynie dziennikarki Gabriele Weber, która wystąpiła do niemieckiego wywiadu BND o wgląd do akt, pozostających pod kluczem od 50 lat.

Urząd Kanclerski, jako zwierzchnik służb wywiadowczych, nie zgodził się, tłumacząc, że publikacja 3400 stron dokumentów z lat 50. i 60. zaszkodziłaby niemieckiej polityce wobec Bliskiego Wschodu oraz współpracy Federalnej Służby Informacyjnej (BND) ze służbami wywiadowczymi innych państw.

Uzasadniano, że dla ochrony dóbr osób prywatnych oraz informatorów BND konieczne byłoby zaczernienie nazwisk, wymienionych w aktach. Ze względu na objętość dokumentów byłoby to jednak zbyt kosztowne.

Sąd w Lipsku uznał jednak, że powody odmownej decyzji Urzędu Kanclerskiego są zbyt ogólne i nie pozwalają na zamknięcie całości akt. Sędziowie zauważyli, że dokumenty są stare i nie zawierają nowych faktów. BND i Urząd Kanclerski mają ponownie rozpatrzyć wniosek Gabriele Weber.

Za otwarciem akt na temat Adolfa Eichmanna wypowiedział się jego syn, archeolog Ricardo Eichmann. - Cokolwiek jest w dokumentach, najwyższy czas, by wszystko udostępnić naukowcom - powiedział.

SS-obersturmbannfuehrer Eichmann jako szef wydziału żydowskiego w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA) odpowiadał za realizację "ostatecznego rozwiązania" - gromadzenie Żydów i ich wysyłkę do niemieckich obozów zagłady w okupowanej Polsce.

W 1945 r. przebywał w amerykańskich obozach jenieckich, ale nie odkryto jego prawdziwej tożsamości. W 1950 r. uciekł z Niemiec do Argentyny. Pomogła mu siatka dawnych nazistów. Pod nazwiskiem Klement był na wolności do maja 1960 r.. Wtedy agenci izraelskiego Mosadu porwali go spod domu w Buenos Aires.

W przebraniu pracownika linii lotniczych El-Al i pod wpływem narkotyków przewieziono go specjalnym samolotem do Izraela. Tam stanął przed sądem za zbrodnie na narodzie żydowskim. Został skazany na karę śmierci i stracony w Tel Awiwie w 1962 r.

Dokumenty z archiwum CIA dotyczące hitlerowskiego zbrodniarza ujawniła w 2006 r. amerykańska prasa. Wynikało z nich, że CIA i wywiad RFN już w 1958 r. wiedziały gdzie ukrywa się Eichmann. Ale nie były zainteresowane jego ujęciem.

Prasa sugerowała, że rząd w Bonn obawiał się, iż Eichmann mógłby obciążyć w zeznaniach Hansa Globkego, jednego z najbliższych współpracowników kanclerza RFN Konrada Adenauera. Globke był w III Rzeszy wysokim urzędnikiem w ministerstwie spraw wewnętrznych i jednym z autorów urzędowego komentarza do tzw. ustaw norymberskich, pozbawiających Żydów obywatelstwa Rzeszy, ochrony prawnej i własności.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':