- Jeśli ktoś uważa, że są podstawy prawne, by skierować tę nowelizację do Trybunału Konstytucyjnego, niech ją skieruje. Ja nie znalazłem podstaw, by taki wniosek posyłać z moim podpisem - argumentował swoją decyzję marszałek. - Społeczeństwo oceni decyzję pełniącego obowiązki prezydenta Bronisława Komorowskiego - skomentował minister Andrzej Duda z Kancelarii Prezydenta. To on apelował wcześniej do marszałka o "uszanowanie woli zmarłego prezydenta" i posłanie ustawy do Trybunału.
- Nie znam stanowiska, które
Lech Kaczyński chciał zająć w tej sprawie - ripostował wczoraj Komorowski. - Gdyby chciał skierować ustawę do Trybunału, toby to zrobił - dodał. W rzeczywistości byłoby to niewykonalne, bo ustawa dotarła do prezydenta w piątek, dzień przed katastrofą, w której zginął.
Marszałek tydzień temu dostał od ministra Dudy projekt zaskarżenia ustawy do Trybunału. Duda mówił "Gazecie", że punktów zaskarżenia jest siedem. Za najważniejsze uznał obniżenie gwarancji niezależności prezesa
IPN - ma być wybierany i odwoływany zwykłą większością głosów w Sejmie, a nie, jak dotąd - 3/5, co godzić miałoby m.in. w wolność badań naukowych, które IPN prowadzi.
Duda wskazywał też na naruszenie ochrony prywatności przez to, że każdy zaglądając do swojej teczki, zobaczy nazwiska osób trzecich, które do tej pory były zaczerniane (osoby inwigilowane przez tajne służby PRL-u miały prawo do odczernienia nazwisk osób, które na nich donosiły).
Podpisanie nowelizacji oznacza, że nieważny staje się konkurs na prezesa IPN ogłoszony tydzień temu przez Kolegium IPN. Nowelizacja przewiduje bowiem, że z dniem jej wejścia w życie Kolegium traci prawo ogłaszania konkursu na prezesa, choć pełni inne obowiązki do czasu powołania w jej miejsce Rady IPN. Członków Rady wybierają Sejm, Senat i prezydent, ale wyłącznie spośród osób rekomendowanych przez Kolegium Elektorów wybrane przez środowiska naukowe (prezydentowi kandydatów rekomenduje Krajowa Rada Sądownictwa).
Na wczorajszej konferencji prasowej dziennikarze pytali marszałka, kiedy przy nowym trybie wyboru jest szansa na powołanie prezesa IPN?
- Prawdopodobnie jesienią - odpowiedział Komorowski. I dodał, że liczy, iż jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu uda się uchwalić małą nowelizację ustawy o IPN, która przewiduje, że w przypadku śmierci prezesa IPN marszałek Sejmu wskazuje, który z zastępców prezesa przejmuje wszystkie jego uprawnienia i obowiązki. - Do czasu powołania nowego prezesa IPN ma gwarancje funkcjonowania w tym samym składzie, co teraz - zaznaczył marszałek.
W Radiu TOK FM członek Kolegium IPN prof. Andrzej Paczkowski mówił wczoraj, że celem nowelizacji, o którą podpisał wczoraj marszałek, było niedopuszczenie do wybrania na kolejną kadencję Janusza Kurtyki.