http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komorowski podpisał nowelizację ustawy o IPN

es, w
2010-04-29, ostatnia aktualizacja 2010-04-29 11:08

Archiwum IPN
Archiwum IPN
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta

- Nie widzę żadnych powodów by kierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, jeśli ktoś takie widzi, np. klub PiS, to może sam to zrobić - powiedział p.o. prezydenta Bronisław Komorowski. Zapowiedział też szybkie wprowadzenie do ustawy przepisu, który umożliwi wiceprezesowi IPN zastąpienie zmarłego prezesa do czasu wyboru nowego prezesa na zasadach nowej ustawy.

Bronisław Komorowski
Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
Bronisław Komorowski
Komorowski dopytywany o zarzuty opozycji, że łamie wolę zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, by ustawę skierować do TK, odpowiedział: - Gdyby Lech Kaczyński chciał skierować ustawę do TK, to by to zrobił. A pismo ministra Dudy z Kancelarii Prezydenta wysłane po tragicznej śmierci prezydenta w sprawie tej ustawy, zostanie umieszczone na stronie internetowej Sejmu, i jeśli ktoś uzna, że zawarte tam argumenty są dla niego istotne, to może wysłać wniosek do TK na podstawie tego pisma, i zaskarżyć w ten sposób ustawę, być może narażając się na odrzucenie wniosku jako niezasadnego i motywowanego wyłącznie względami politycznymi.

- A co z konkursem na prezesa, które kolegium IPN [w większości nominowane z poręki PiS] rozpisało tuż po śmierci prezesa Kurtyki jeszcze na starych zasadach? Komorowski: - Namawiałem kolegium by się z tego wycofało. Tak wyłoniony kandydata nie będzie mógł według nowej ustawy być poddany pod głosowanie w Sejmie.

Jednocześnie Komorowski starał się uspokoić obawy opozycji. Szybka zmiana w ustawie - być może jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu - umożliwi przejęcie pełnej władzy nad IPN jednemu z wiceprezesów IPN, powołanych przez zmarłego Janusza Kurtykę. Ma to być - mówił Komorowski - Franciszek Gryciuk. I to on pokierowałby Instytutem przez wiele miesięcy, które muszą upłynąć zanim dokona się przejście IPN pod rządy nowej ustawy. - W tym samym składzie personalnym Kolegium i władz IPN jak teraz - zapewniał Komorowski.

Kolegium mówi nie

Dzień wcześniej, w środę wieczorem Komorowski spotkał się z Kolegium IPN. Namawiał, by odwołało ono konkurs na nowego prezesa Instytutu.

Kolegium IPN rozpisało konkurs tydzień temu, nie czekając na spotkanie z p.o. prezydenta. Ustawa właśnie podpisana odbiera Kolegium prawo do rozpisania takiego konkursu. Spotkanie w sejmowym gabinecie Komorowskiego, skończyło się po godz. 18.

- Różniliśmy się w poglądach na większość kwestii - powiedziała PAP po wyjściu szefowa Kolegium Barbara Fedyszak-Radziejowska.

- Marszałek namawiał nas, byśmy zrezygnowali z konkursu, bo i tak wejście w życie znowelizowanej ustawy ten konkurs unieważni - ujawnia inny z członków Kolegium.

Wiceprezes jak prezes

O tym, że Bronisław Komorowski już od kilku dni zamierzał podpisać ustawę, może świadczyć to, że do porządku obrad Sejmu w tym tygodniu wprowadził pilny projekt kolejnej nowelizacji ustawy o IPN. Ma on zaradzić m.in. sytuacji, że gdyby pierwsza nowelizacja weszła w życie, nie miałby kto - wobec śmierci prezesa IPN - zwołać pierwszego posiedzenia nowej Rady IPN. A to ona, powołana w miejsce dzisiejszego Kolegium, miałaby prawo ogłaszać konkurs na prezesa. Nowelizacja przewiduje, że w przypadku śmierci prezesa IPN marszałek Sejmu decyduje, który z jego zastępców ma do czasu wyboru nowego szefa IPN pełnić wszystkie jego obowiązki.

Na razie Kolegium IPN zdecydowało, że p.o. prezesa będzie dr Franciszek Gryciuk, jeden z zastępców tragicznie zmarłego Janusza Kurtyki. Jednak uznało, że nie ma on wszystkich uprawnień prezesa, więc IPN grozi paraliż i dlatego trzeba jak najszybciej wybrać nowego prezesa. Zapytaliśmy rzecznika IPN, jakich uprawnień prezesa nie ma dr Gryciuk. W odpowiedzi napisał, że "każdy z zastępców prezesa jest upoważniony podczas nieobecności prezesa IPN do kierowania bieżącą pracą IPN, w tym do wydawania decyzji administracyjnych, postanowień i zaświadczeń. W związku z powyższym pozostałe zadania, uprawnienia, kompetencje i obowiązki określone w ustawach prezes IPN wykonywał osobiście". Nie skonkretyzował jakie. Dyrektor Biura Prawnego IPN Krzysztof Zając tydzień temu na konferencji prasowej wskazał, że p.o. prezesa nie może decydować o dostępie do tzw. zbioru zastrzeżonego IPN.

Czego chciał zmarły prezydent?

O posłanie, zgodnie z wolą zmarłego Lecha Kaczyńskiego, ustawy do Trybunału Konstytucyjnego zaapelował do marszałka prezydencki minister Andrzej Duda i przekazał marszałkowi projekt skargi do TK. Marszałek zastrzegł, że o posłaniu ustawy do Trybunału mogą decydować jedynie względy prawne, a nie wola zmarłego prezydenta.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 32 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    74 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':