W parlamencie w Kijowie powinna się była odbyć dziś rano debata o ratyfikacji układu o przedłużeniu pobytu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu na ukraińskim Krymie. Zwolennicy byłej premier Julii Tymoszenko i byłego prezydenta Wiktora Juszczenki uważają, że umowa ogranicza suwerenność Ukrainy i jest dowodem na to, że prezydent
Wiktor Janukowycz chce podporządkować Ukrainę Rosji.
W trakcie debaty posłowie sprzeciwiający się nowej umowie zablokowali trybunę i zaczęli skandować hasła popierające niepodległość Ukrainy - ich zdaniem zagrożoną.
Ktoś wniósł również na salę obrad świecę dymną, która na kilkanaście minut całkowicie zakryła salę obrad. W tym czasie jedna z posłanek popierających prezydenta Janukowycza krzyczała ledwo widoczna przez dym: - Zwalczymy nacjonalizm! Nie pozwolimy na powrót Juszczenki i Tymoszenko!
Wśród ciągle wiszącego nad salą dymu posłowie ostatecznie ratyfikowali umowę o Flocie Czarnomorskiej. Gdy przewodniczący obrad odczytywał wyniki głosowania, dwóch ochroniarzy trzymało nad jego głową parasole chroniąc go w ten sposób przed trafieniem go np. jajkami.
Od rana trwają też przepychanki na ulicach w centrum Kijowa. Milicja próbuje rozdzielać dwie wielkie grupy demonstrantów zwolenników i przeciwników obecnego prezydenta. Zablokowane jest centrum miasta.
Nowa umowa z Rosją przedłuża obecność rosyjskich okrętów w ukraińskich portach nawet do 2047 roku.