http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Obama mówi o tragedii Ormian

bart
2010-04-26, ostatnia aktualizacja 2010-04-26 01:11

Bejrut: marsz dla uczczenie pamięci ofiar rzezi Ormian w 95 rocznicę masakry dokonanej przez Turków otomańskich w czasie pierwszej wojny. 24 kwietnia
Bejrut: marsz dla uczczenie pamięci ofiar rzezi Ormian w 95 rocznicę masakry dokonanej przez Turków otomańskich w czasie pierwszej wojny. 24 kwietnia
Fot. Bilal Hussein AP

- To było jedno z najgorszych okropieństw XX wieku - czytamy w oświadczeniu Baracka Obamy z okazji 95. rocznicy rzezi Ormian dokonanej przez ottomańską Turcję w 1915 r. Zginęło wówczas 1,5 mln ludzi, ale słowo "ludobójstwo" w tym kontekście nie padło.

Prezydent Obama, tak jak jego poprzednicy (z wyjątkiem Ronalda Reagana, który raz powiedział o ludobójstwie Ormian) nie użył go, by nie drażnić Turcji. Choć dwa lata temu podczas kampanii wyborczej Obama mówił o "popełnionym w 1915 r. ludobójstwie Ormian" i zapowiadał, że jako prezydent nie zawaha się powtórzyć tych słów. Mimo to Ankara poczuła się dotknięta.

W Stambule po raz pierwszy odbyły się tureckie obchody rocznicy ludobójstwa. Tamtejsza sekcja Organizacji Praw Człowieka zorganizowała manifestację na schodach przed dworcem Haydarpasa nad Bosforem, skąd 24 kwietnia 1915 r. wyruszył pierwszy transport aresztowanych w Stambule ormiańskich intelektualistów. Większość z nich zabito.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':