Prezydent Obama, tak jak jego poprzednicy (z wyjątkiem Ronalda Reagana, który raz powiedział o ludobójstwie Ormian) nie użył go, by nie drażnić Turcji. Choć dwa lata temu podczas kampanii wyborczej Obama mówił o "popełnionym w 1915 r. ludobójstwie Ormian" i zapowiadał, że jako prezydent nie zawaha się powtórzyć tych słów. Mimo to Ankara poczuła się dotknięta.
W Stambule po raz pierwszy odbyły się tureckie obchody rocznicy ludobójstwa. Tamtejsza sekcja Organizacji Praw Człowieka zorganizowała manifestację na schodach przed dworcem Haydarpasa nad Bosforem, skąd 24 kwietnia 1915 r. wyruszył pierwszy transport aresztowanych w Stambule ormiańskich intelektualistów. Większość z nich zabito.
Źródło: Gazeta Wyborcza