http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Podróż Charlesa z Albuqueque do Chicago i z powrotem

bw
2010-04-23, ostatnia aktualizacja 2010-04-23 19:01

Kot o imieniu Charles zniknął z domu Alex w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk na południu USA osiem miesięcy temu. Kilka dni temu znalazł się w schronisku w... Chicago na samej północy USA

Alex, studentka, wyjechała do Nowego Orleanu, by w ramach akcji charytatywnej budować tam domy dla najbiedniejszych mieszkańców. Gdy wróciła do Albuquerque, kot zniknął. Nikt z sąsiadów nie wiedział, co się z nim stało.

Kilka dni temu do Alex zadzwonili pracownicy schroniska dla zwierząt w Chicago. Charles został znaleziony tam na ulicy i zawieziony do schroniska. Pracownicy schroniska znaleźli Alex, bo Charles miał wszczepiony pod skórę mikrochip z danymi właściciela.

Schronisko poinformowało Alex, że musi przyjechać odebrać kota, w przeciwnym razie zostanie uśpiony. Alex nie miała jednak pieniędzy na podróż przez całą Amerykę. Na szczęście gdy opisała swą historię w internecie, pewien mieszkaniec Albuquerque zgłosił się na ochotnika mówiąc, że jedzie na rodzinny ślub w Chicago i może w drodze powrotnej przywieźć Charlesa.

Jednocześnie do Alex zgłosiła się lokalna firma produkująca klatki dla zwierząt, która podarowała Alex klatkę na przewóz Charlesa. Linie lotnicze American Airlines zrezygnowały z pobrania opłaty za przewóz kota.

Charles wróci do Alex w sobotę. Największa tajemnica tej historii - jak Charles przebył 1810 km dzielące w linii prostej Albuquerque od Chicago - pozostaje nierozwiązana.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':