http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wildstein od uniesień moralnych

Wojciech Szacki
2010-04-22, ostatnia aktualizacja 2010-04-22 18:49

Konstytucja daje prezydentowi na podpis pod ustawą o IPN 21 dni. Ale przecież Wildstein nie jest od konstytucji.

W sześciu akapitach Bronisława Wildsteina poświęconych felietonowi Pawła Wrońskiego w "Gazecie" uwagę zwracają dwa miejsca:

1) W piątym akapicie jadowitej w zamyśle polemiki z tekstem Wrońskiego pada zdanie "Zostawmy Wrońskiego - przecież nie poświęcałbym mu felietonu". Biły się pewnie w Wildsteinie dwie siły - Wrońskiego przemilczeć albo Wrońskiemu odpowiedzieć. Zwyciężyły obie, co dało zabawny efekt.

2) Wildstein uważa, że Komorowski może podpisać ustawę o IPN po wyborach prezydenckich.

Konstytucja daje na podpis prezydentowi 21 dni, ale przecież Wildstein nie jest od konstytucji. Wildstein jest od uniesień moralnych.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 37 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    110 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':