http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Awantura o hidżab Najwy

Maciej Stasiński
2010-04-22, ostatnia aktualizacja 2010-04-22 09:24

Hiszpanka Najwa Mahla nie może wrócić do klasy w muzułmańskiej chuście na głowie. Szkoła się nie zgadza, choć dziewczynę popierają nawet ministrowie.

Starsza muzułmanka poprawia chustę młodszej
Fot. AP
Starsza muzułmanka poprawia chustę młodszej
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Głosami 15 do 2 rada szkoły im. Camilo José Celi w Pozuelo pod Madrytem potwierdziła regulamin zakazujący uczniom przebywania w szkole w nakryciu głowy. Regulamin, choć stary i niepomyślany po to, by zakazywać muzułmankom noszenia chust, lecz chłopakom czapek i kapturów, posłużył do usunięcia 16-letniej Najwy Mahli, Hiszpanki pochodzenia marokańskiego i muzułmanki.

Najwa przez tydzień nie mogła chodzić na lekcje. W piątek pozwolono jej wrócić, ale wczoraj rada szkolna ostatecznie zdecydowała, że regulamin jest ważny a chusta nielegalna.

Już w ubiegłym tygodniu zaprotestowała grupa kolegów i koleżanek Najwy, z których pięć (także muzułmanek) przyszło do szkoły w hidżabach. Ojciec Najwy oraz kilka stowarzyszeń muzułmanów zaprotestowało w kuratorium i ministerstwie edukacji przeciw dyskryminacji dziewczyny, powołując się na wolność religijną zagwarantowaną w konstytucji.

W nocy z wtorku na środę na murach szkoły pojawiły się napisy prawicowej Demokracji Narodowej: "Stop islamizacji!". "Nie meczetom!". Po decyzji szkoły, która ma swobodę w uchwalaniu swego regulaminu, Najwa może się ugiąć i zdjąć chustę albo - jak zapowiadała - dalej protestować. Może się odwołać do ministerstwa, a potem nawet do sądu.

Nie wiadomo, jak postąpi, bo od poniedziałku nie chodzi do szkoły. Jej ojciec twierdzi, że czuje się zaszczuta i jest pod opieką psychologa.

Jednak jeśli Najwa nie podda się regulaminowi, to będzie musiała się przenieść do szkoły, która noszenia hidżabów nie zakazuje. Np. do Świętego Jana od Krzyża w Pozuelo, zaledwie 500 metrów od obecnej szkoły. Ok. 60 proc. szkół publicznych w Hiszpanii zezwala na symbole religijne, pozostałe w różnym stopniu ich zakazują.

O miejsce dla Najwy w innej szkole zadbało i ministerstwo edukacji rządu centralnego, i autonomiczny rząd lokalny Madrytu. Ale zdania mają przeciwne.

Ministrowie edukacji i sprawiedliwości socjalistycznego rządu José Luisa Zapatero popierają dziewczynę, twierdząc, że jej konstytucyjne prawo do edukacji ma pierwszeństwo przed regulaminem szkolnym. Ministerstwo sprawiedliwości wydało oświadczenie: "Prawo wyznawania wiary zakłada prawo wyrażania jej zewnętrznie, w postaci np. ubioru. Jeśli uczennica nosi chustę w szkole, w niczym nie narusza podstawowych praw pozostałych uczniów ani porządku publicznego. Jej prawo do edukacji w warunkach godnych ma pierwszeństwo przed wszystkimi innymi względami". Ponieważ jednak prawo krajowe sprawy nie przesądza, a szkoły mają autonomię oba ministerstwa zaapelowały tylko o zdrowy rozsądek i tolerancję.

Natomiast władze Madrytu, gdzie rządzi opozycyjna prawica, poparły szkołę i jej prawo do ustalania reguł zachowania się w szkole. Premier Madrytu Esperanza Aguirre opowiedziała się w ogóle przeciw noszeniu chust przez uczniów.

W Hiszpanii prawo nie reguluje używania lub noszenia symboli religijnych w życiu publicznym.

Chusta Najwy Mahli podzieliła media. Gdy lewicowy "El Pais" popiera Najwę, prawicowy "ABC" chce zakazu noszenia hidżabu.

We Francji uczennicom nie wolno nosić hidżabu w szkołach publicznych, nie ma tam jednak także krzyży ani innych symboli religijnych. W Niemczech we wszystkich landach uczennice mogą nosić chusty, a nauczycielki nie. Wielka Brytania, Holandia i Belgia sprawę zostawiają szkołom jak Hiszpania.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':