http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Royal Navy na ratunek Brytyjczykom

Jacek Pawlicki
2010-04-20, ostatnia aktualizacja 2010-04-20 08:15

Miliony rodzin dotknęły zakazy lotów spowodowane chmurą pyłów wulkanicznych znad Islandii. To bodaj największy kryzys transportu od czasów II wojny światowej

Radar nad lotniskiem Heathrow
Fot. TOBY MELVILLE REUTERS
Radar nad lotniskiem Heathrow

Fot. David Banks AP
Siedem milionów niezrealizowanych biletów, miliony ludzi czekających na wieść o wznowieniu lotów, setki tysięcy uwięzionych turystów, setki tysięcy przekładających wakacje i wyjazdy służbowe, pacjenci czekający bezskutecznie na przeszczep, w tym dziewczynka umierająca na białaczkę w jednym z brytyjskich szpitali w oczekiwaniu na dawcę szpiku, który nie może dolecieć do Londynu z Kanady.

Ale ludzie się nie poddają, przedzierając się do domu na własną rękę bądź organizując alternatywne drogi powrotu dla swych bliskich. Determinację Europejczyków pokazuje przykład pewnej rodziny z miasteczka Woking w hrabstwie Surrey w południowej Anglii. Ken i Mandy Caskie wyłożyli 8 tys. funtów (35,3 tys. zł), by ściągnąć swego syna Maksa z Hiszpanii do Anglii na jeden z egzaminów maturalnych. Najpierw za duże pieniądze kupili dla niego bilet z Madrytu do Paryża, potem wyłożyli 590 funtów na taksówkę z Paryża do Calais, gdzie okazało się, że nie ma miejsc na promach. Więc wyczarterowali łódź, która za 800 funtów przewiozła syna do Dover.

Poniedziałek był kolejnym dniem paraliżu lotnictwa cywilnego. Według Europejskiej Organizacji ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej Eurocontrol od czwartku odwołano już w 63 tys. lotów. W poniedziałek odbyło się zaledwie 30 proc. z przewidzianych w normalnych rozkładach 24 tys. lotów.

Wczoraj zamknięte były wciąż największe europejskie huby, czyli centra przesiadkowe - londyński Heathrow, lotnisko we Frankfurcie nad Menem, Schiphol pod Amsterdamem i lotnisko Charles de Gaulle w Paryżu. Lotniska w Rzymie i Madrycie obsługiwały tylko część lotów.

Prognozy meteorologów nie napawają optymizmem. Największe europejskie lotniska, w tym Heathrow, będą zamknięte co najmniej do wtorku rano. W brytyjskich mediach pełno jest spekulacji, że częściowy zakaz lotów nad Europą może utrzymać się nawet do końca tygodnia.

Europejskie rządy kreślą plany awaryjnego sprowadzenia swych obywateli do domów. Brytyjski premier Gordon Brown podjął bezprecedensową decyzję o postawieniu w stan gotowości trzech okrętów Królewskiej Marynarki Wojennej - lotniskowca "Ark Royal", śmigłowcowca desantowego HMS "Ocean" i okrętu desantowego z lądowiskiem dla śmigłowców - HMS "Albion". Okręty mają popłynąć w kierunku Hiszpanii i niektórych portów przy kanale La Manche.

Nie jest jasne, jak okręty miałyby być wykorzystane. Jedna z możliwości branych pod uwagę przez rząd przewiduje utworzenie zbiorczego punktu w Hiszpanii i ewakuację 150 tys. Brytyjczyków koleją lub okrętami marynarki. Premier Brown rozmawiał już o tym z premierem José Luisem Zapatero. Hiszpania zaoferowała też wczoraj Londynowi i innym europejskim stolicom pomoc w sprowadzeniu z obu Ameryk i Azji ok. 70 tys. osób, które z powodu zagrożenia pyłem wulkanicznym nie mogą wrócić do Europy. Francuskie koleje oferują pasażerom chcącym dostać się z Paryża do Londynu przez tunel pod kanałem La Manche 80 tys. biletów po obniżonych cenach.

W dużo lepszej sytuacji jest Francja. Od wczoraj działają lotniska na południu kraju, m.in. w Marsylii, Bordeaux i Nicei, a także w położonym na zachodzie Nantes. Dzięki temu - jak spodziewają się francuskie władze - będzie mogło powrócić do kraju ok. 100 tys. Francuzów.

Awaryjne scenariusze kreśli też niemiecki rząd. Szef MSZ w Berlinie Guido Westerwelle zmobilizował niemieckie placówki dyplomatyczne i konsularne na świecie, by pomoc uziemionym turystom traktowały w sposób priorytetowy. Do Niemiec z różnych krajów stara się przedrzeć 100 tys. obywateli tego kraju.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':