Ostatnie uzgodnienia dotyczące wyglądu zapadły w czwartek około południa. Rozwiązanie przyjął minister w Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin oraz wojewódzki konserwator zabytków Jan Janczykowski. Ostateczne zaakceptowała je również rodzina zmarłych, z którą konsultowane były wszystkie decyzje związane z pochówkiem.
- Wiele dyskutowaliśmy na temat barwy kamienia. Ostatecznie, na prośbę rodziny użyty zostanie alabaster o bursztynowym odcieniu - tłumaczył Janczykowski. Rodzaj użytego kamienia to onyks miodowy, który jest rodzajem alabastru. Projekt grobowca przygotowała znana w kościelnych kręgach architekt Marta Witosławska. Ta sama, która projektowała m.in. ołtarz na Błoniach, przy którym w 2006 roku modlił się
papież Benedykt XVI.
- Sarkofag będzie bardzo prosty i elegancki. Ze względu na postać Pani Marii Kaczyńskiej zależy mi, aby jego charakter nie był tak męski jak ten, w którym spoczywa gen. Sikorski, lecz bardziej subtelny. Taki jest alabaster z którego zostanie wykonany sarkofag pary prezydenckiej - tłumaczyła swój zamysł arch. Witosławska. Również dekoracja krypty miał być nieznaczna. - Chciałabym, aby pojawiły się tam grube świece. Miałam nadzieje, że uda się tam wprowadzić również chorągiew prezydencką, którą ostatni prezydent na uchodźstwie przekazał Lechowi Wałęsie. Miał to być historyczny rys ciągłości państwa, II i III RP - wyjaśniała Witosławska.

Montaż sarkofagu rozpoczął się w nocy z piątku na sobotę. Trudnością okazał się transport kamiennych płyt, które do podziemi wnosiło kilkanaście osób.
Podwójny sarkofag stoi na postumencie z czerwonego granitu, po lewej stronie krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, w przedsionku prowadzącym do pomieszczenia, w którym spoczywają szczątki Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Od niedzieli wieczór od godz. 20 lub 21 wawelska krypta z sarkofagiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii będzie otwarta dla osób chcącym im oddać hołd. Będzie otwarta do rana, potem w godzin. od 6 do 9 rano zamknięta. Wówczas do krypty wejdą kamieniarze, by założyć ostatnią płytę i wykonać ostatnie prace przy sarkofagu.
Kamieniarze Jana Siuty Wykonanie sarkofagu zlecono zespołowi kamieniarzy z pracowni krakowskiego rzeźbiarza Jan Siuty. Wymiary sarkofagu to: 210 x 140 x 65 cm. Płyty mają ok. 3 cm grubości. Górna waży 600 kg. Sarkofag składa się z około 300 części, układało go aż 30 fachowców. Mieli niełatwe zadanie, bo miejsca w krypcie nie jest wiele. - Działamy w niełatwej przestrzeni. Walczymy o każdy centymetr - tłumaczyła Witosławska. Każdy błąd, mógłby spowodować, że trumna mogłaby się nie zmieścić do sarkofagu.
Tablica pamięci ofiar Smoleńska W krypcie, w której pochowana zostanie para prezydencka znajdzie się także tablica z nazwiskami wszystkich osób, które zginęły w katastrofie pod Smoleńskiem. Będzie 18 czerwca, w dzień urodzin prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
W krypcie od środy trwają już intensywne prace konserwacyjne i przygotowawcze. W nocy wykonany został postument pod sarkofag. - Wszyscy zdają sobie sprawę, że to wyścig z czasem. Jeżeli już w trakcie jego stawiania wystąpią jakiekolwiek problemy, jest też wariant awaryjny. Gotowy już podest zostanie wykorzystany jak katafalk, na którym spoczną trumny. Mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie i wszystko będzie gotowe na czas - mówi konserwator.
Były różne mody na sarkofagi Sarkofag Marii i Lecha Kaczyńskich będzie jednym ze skromniejszych w podziemnych Kryptach Wawelskich. - Mody związane z sarkofagami zmieniały się podobnie jak style w sztuce. Doskonale widać to w kryptach na Wawelu - zauważa prof. Marcin Fabiański, historyk sztuki z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Władysław IV - złocona miedź W rodzinnej krypcie króla Władysława IV Wazy w podziemiach Wawelu znajdują się sarkofagi króla i jego żony Cecylii Renaty, wykonane ze złoconej miedzi. To wybitny przykład kunsztu toruńskich złotników.
Zygmunt II - cyna Z kolei sarkofag królewski Zygmunta II Augusta wykonano w Gdańsku z cyny. Pierwotnie był on złocony i polichromowany. Alegoryczna dekoracja umieszczona na jego krótszych bokach, przedstawia uśpione przez śmierć zmysły a po przeciwnej stronie nieśmiertelną duszę.
- W okresie nowożytnym sarkofagi z metali były świadectwem wysokiego prestiżu, jeszcze większym kiedy ozdabiano je w indywidualnie projektowane ikonografie. Dodatkowo podnosiło to niemałe już koszty wykonania - tłumaczy prof. Fabiański.