Brzeziński: Upamiętnijmy Katyń na Wawelu
Dobrym pomysłem mogłoby być zrobienie z krypty, w której spocznie prezydent
Lech Kaczyński z żoną Marią, miejsca upamiętnienia zbrodni katyńskiej - zaapelował z Waszyngtonu prof.
Zbigniew Brzeziński Brzeziński, najbardziej znany Amerykanin polskiego pochodzenia, b. doradca prezydenta Jimmy'ego Cartera, w środę złożył wpis w księdze kondolencyjnej wystawionej w ambasadzie RP w Waszyngtonie. Potem w rozmowie z dziennikarzami zaapelował, by "zakończyć dyskusję" o miejscu pochówku prezydenta, bo cokolwiek ktoś na ten temat prywatnie sądzi, to "decyzja już zapadła, a kłótnie w tej sprawie są niestosowne". Dodał też, że dobrym pomysłem mogłoby być zrobienie z krypty, w której spocznie prezydent Kaczyński z żoną Marią, miejsca upamiętnienia zbrodni katyńskiej - grobu katyńskiego, do którego przybywaliby ci Polacy, którzy nie mogą pojechać do Lasu Katyńskiego, by oddać cześć zamordowanym oficerom.
Brzeziński wpisał do księgi kondolencyjnej następujące słowa: "Cześć, Panie Prezydencie! Niepodległość. Prawda. Pojednanie. Trzy wielkie cele ostatniej tak tragicznej misji dla Polski! Zbig Brzeziński".
Dziś w w najnowszym wydaniu tygodnika "Time" ukaże się artykuł Brzezińskiego o tragedii, w którym pisze: "Jest możliwe, że historycy w przyszłości zobaczą w tych wydarzeniach początek ważnego momentu zwrotnego w stosunkach polsko-rosyjskich. Jeśli tak się stanie, oznaczać to będzie zmianę geopolityczną w Europie o historycznych proporcjach".
W środę pod wieczór w polskiej ambasadzie w Waszyngtonie hołd ofiarom katastrofy oddał też wiceprezydent Joe Biden. Na niedzielny pogrzeb nie przyjedzie, bo zwyczajowo prezydent Ameryki i jego zastępca za granicę nie latają razem.
Biden, były senator ze stanu Delaware, gdzie mieszka wielu Amerykanów polskiego pochodzenia, wspominał w rozmowie z pracownikami ambasady, jak to dzięki głosom polskim został w 1972 r. wybrany do Senatu. W księdze kondolencyjnej wpisał: "Miałem honor i przywilej znać Prezydenta Kaczyńskiego - ostatnio w Polsce, gdy pracowaliśmy razem nad nowym porozumieniem o obronie przeciwrakietowej. Strata jego, Pani Kaczyńskiej oraz wielu świetnych urzędników jest dla narodu polskiego niemal nie do zniesienia - ale przetrwacie i to, jak zawsze. Proszę wiedzieć, że jestem wielbicielem wszystkiego, co polskie, i że zawsze możecie liczyć na mój kraj, a Amerykanie zawsze będą stali przy Was. Z głębokim współczuciem. Joe Biden".
Nowe wyrazy poparcia i współczucia dla Polski płyną ze strony polityków amerykańskich niemal bez przerwy. W środę pod wieczór, kilka godzin po Senacie
USA, rezolucję o polskiej tragedii przyjęła Izba Reprezentantów - izba niższa Kongresu. Jej szefowa Nancy Pelosi też odwiedziła ambasadę, gdzie wpisała w księdze kondolencyjnej: "Polska i Ameryka są wielkimi przyjaciółmi i płaczemy razem z wami".
Z kolei były szef dyplomacji USA, a wcześniej szef sztabu amerykańskich sił zbrojnych Colin Powell napisał m.in: "Jestem dumny, że mogę nazywać was sojusznikami. Wiem, że pokażecie światu, jak demokracja, wolny naród triumfują nad taką tragedią".
Dziś w budynku biur Kongresu zostanie wyświetlony "Katyń" Andrzeja Wajdy. Pomysłodawcą projekcji była Komisja Helsińska przy współpracy z polską ambasadą.